Niestety, ostatnio portale randkowe stały się portalami "pay to win". Zarówno na badoo jak i na tinderze, chyba aż tak dużo ludzi wykupiło już pakiety premium (na przykład tinder platimum), że użytkownikom nie płacącym trudno już znaleźć jakiekolwiek pary. I nawet nie jest wina samych portali, tylko właśnie ilości użytkowników którzy wykupując to premium spychają na dalszy plan tych, którzy
@NightWing: jakoś nie zbrzydłem bardzo w ciągu trzech lat, a kiedyś miałem o wiele więcej par.
@qeti: @CloudSpanner: 24lvl z tej strony. W wieku 20 lat na tinderze miałem prawie za każdym razem więcej par przez pierwsze 36 godzin, niż obecnie przez miesiąc. Po pandemii portale randkowe stały się dziadostwem + hipergamia poszła w górę.
Siemanko. Nieśmiale dzielę się takim badziewkiem które namalowałem. Nigdy wcześniej nie miałem do czynienia z płótnem i farbami, więc wyszło, jak wyszło. Jest to bezczelna i nieudolna zżynka dzieł japońskiego malarza Hiroshi Nagai. Szukałem czegoś względnie prostego, możliwego do namalowania akrylami. Nagai maluje akrylami właśnie, więc uznałem, że będzie w sam raz. Format podobrazia jest bardzo mały (nie mam teraz pod ręką, ale coś koło 20x18 cm), co nie ułatwiło mi tematu.
Co mogę dodać? Myślę, że zyskuje przy bliższym poznaniu, nie mam szczególnego parcia na poznanie kogoś, ale widzę i czuję, że wychodzę w życiu na prostą i chciałbym mieć kogoś z kim będę mógł się dzielić sukcesami jak i niepowodzeniami.
#anonimowemirkowyznania Mirasy, mój problem polega na tym, że jestem nudny w ch*j. Na karku już 28 lat (niebawem 29) a odkąd pamiętam zawsze zachowywałem się jak stary dziad. Praktycznie brak znajomych, siedzę całymi dniami sam w mieszkaniu bo pracuje zdalnie. Od tego zdziczałem już totalnie. Próbuję to naprawiać, ale mam tak tragicznie słabego social skilla, że idzie to ekstremalnie wolno. Kiedy tylko pojawia się szansa na jakieś wyjście z pracy
@AnonimoweMirkoWyznania: Za dużo myślisz. Na parkiecie pij i skacz oraz startuj do kobiet (jak masz wyjściową mordę). Parę razy możesz dostać liścia albo minę zdegustowania, ale jakaś może odwzajemnić zainteresowanie.
A co do ludzi na spotkaniach to słuchaj i udawaj, że cię to interesuje oraz mów to co chcą słyszeć. Ludzie uwielbiają jak ktoś im przytakuje.
weź sobie jakiś cel w życiu wymyśl a nie piszesz polemikę na wykopie, bo "nie pasujesz". Nikt nie pasuje do systemu, weź lepiej pomysl za co będziesz żył na emeryturze bo nas ZUS wyrucha.
Jeśli pragnę nowego samochodu, nowego komputera czy stereo to jest to tylko pragnienie.
Lepiej być cierpliwym i obserwować jak nasze pragnienie zanika niż ciągle karmić żądze stymulowane przez nasze konsumpcyjnie nastawione społeczeństwo.
Co reklamy telewizyjne wmawiają ludziom przez cały dzień? – „Jeśli to zdobędziesz, będziesz naprawdę szczęśliwy, naprawdę zaspokojony!”. Zdobywasz więc i zdobywasz, i nigdy nie spojrzysz nawet na samo zdobywanie. W ten sposób nigdy nie dojdzie do ustania pragnienia.
@nieaktywny_88: z całą pewnością jest indywidulane; Buddyzm uczy jednak stałych prawd, o istnieniu cieprienia, jego przyczynie, możliwości ustania i drogi do jego ustania. Jak przyczynę podaje pożądanie jako źródło wszelkiej udręki. W największym uproszczeniu, oczekiwanie żeby było inaczej niż w obecnej chwili jest (jakby kiedykolwiek było to możliwe). Ostatnia z prawd będąca ośmioraką ścieżką, daje wskazówki jak funkcjonować na drodze do ustania cierpienia. Znowu w największym skrócie, chodzi o to
jeżeli odpuszczę wystarczająco dużo (co już ma miejsce...) to radość/szczęście pojawia się samoistnie ?
@nieaktywny_88: imho to odpuszczanie nie tyle jest celem, co środkiem, narzędziem. Jeśli odpuścisz nawet wszystko w 100% nie zrobisz się od tego automatycznie szczęśliwy. Natomiast celem jest uzmysłowienie sobie swojej pozycji w świecie i życiu, zaburzonej przez postrzeganie rzeczywistości przez pryzmat własnego ja, zwanego ego.
#anonimowemirkowyznania Z końcem marca b.r. zrezygnowałem z drogi kapłaństwa. Niewiele zabrakło do otrzymania święceń, jednak było to wystarczająco, żebym zburzył całe swoje życie, które budowałem przez 26 lat, zanim zdecydowałem się na ten krok.
Wróciłem do swojego rodzinnego domu w dużym mieście, lecz w raczej "biedniejszej" dzielnicy, gdzie jest nadal wiele starszych osób i dużo osób kojarzy się nawzajem. Wielu z tych ludzi uczestniczy w liturgii i zna moją matkę. Przez
Mówiąc z perspektywy osoby wierzącej i praktykującej - religia powinna być przeżyciem osobistym dla osób, które jego chcą, kościół nie powinien mieszać się do państwa. Mało co mnie tak denerwuje jak księża wtrynający się w politykę.
Kościół katolicki niszczą od środka betonowe dewoty i niespełnieni politycy co przywdzieli sutannę. Ja rozumiem, że próby nawracania ludzi na drogę Chrystusa, bo jest to uczynek który katolik powinien robić, ale za pomocą święcenia przykładem a nie
@MechanicznyTurek: Jakie oryginalne przemyślenia, zupełnie nowe, nie znałem xd Kościół wierzy w określone wartości, najgorsze co może zrobić, to porzucić je dla popularności.
@MechanicznyTurek @Another_One : Jeśli rozmawiamy o wyznaniach chrześcijańskich, to autorytetem powinna być postawa Jezusa. On nigdy nie pchał się do polityki, nawet wtedy, kiedy chciano obwołać go królem. Żydzi widzieli w nim nadzieję na uwolnienie od rzymskiego okupanta, bo miał nadprzyrodzone możliwości, porywał tłumy, karmił je itp. Natomiast Jezus wprost powiedział, że "Jego Królestwo nie jest z tego świata" i wprost uciekał od mieszania się do polityki. Za to zachęcał
Niestety, ostatnio portale randkowe stały się portalami "pay to win". Zarówno na badoo jak i na tinderze, chyba aż tak dużo ludzi wykupiło już pakiety premium (na przykład tinder platimum), że użytkownikom nie płacącym trudno już znaleźć jakiekolwiek pary. I nawet nie jest wina samych portali, tylko właśnie ilości użytkowników którzy wykupując to premium spychają na dalszy plan tych, którzy
@qeti: @CloudSpanner: 24lvl z tej strony. W wieku 20 lat na tinderze miałem prawie za każdym razem więcej par przez pierwsze 36 godzin, niż obecnie przez miesiąc. Po pandemii portale randkowe stały się dziadostwem + hipergamia poszła w górę.