Wreszcie czuję, że znalazłem pracę, która mi naprawdę odpowiada. Pracuje jako dyspozytor grup interwencyjnych i monitoring systemów alarmowych. Reaguje tylko gdy coś się dzieje, wklepuje dane do komputera, wysyłam patrole w razie czego. Mogę się przespać, wziąć Switcha Lite, czytnik ebooków, a nawet laptopa i grać przez całą noc. Do tego kasa powyżej minimalnej, 7 dyżurów w miesiącu, więc praktycznie 3 tygodnie wolnego. Jestem bardzo zadowolony. #pracabaza #praca
@kleboldswaifuv2: zauważyłem te delikatne intelektualne spinki :) takie hobby Twoje trochę, co? Mnie śmieszy że najczęściej plusowala mnie fanka chińskich znaczków z którą się najwięcej sprzeczałem swego czasu xD
Rzadko robię rewatch seriali. Do tej pory oglądałem ponownie tylko Breaking Bad oraz Rome. Teraz spróbowałem Spartacusa. Nosz jak ja tęsknię za produkcjami gdzie po jednym epizodzie musisz włączyć następny. #seriale #spartacus
@Konrad2114: kumam, ja też tak czułem w pewnym momencie. Zbyt poważny na ludzi w swoim wieku, za młody na "poważnych ludzi" i "poważne" zycie, niedopasowany nigdzie. a teraz przeżywam trochę drugą młodość i chętnie wracam myślami do tego co było. Bo wrócić się materialnie nie da. Można duchem :)
@milosc_smierc_i_roboty_drogowe: Fajnie że jeszcze potrafie się cieszyć czasem z życia, że coś tworzę, że teraz ucze się by zdać maturę i iść na studia wreszcie. Kiedyś byłem poważniejszy a teraz mnie trochę zdałniło chyba, ale to fajne - nigdy nie zabijać w sobie tego dzieciaka ciekawego świata i cieszącego się ze spadajacego śniegu.
@RasowyAfroamerykanin:skojarzeia z rodzinnym obiadem u mojej śp. babci. Odkąd zmarła, żadne święta już nie są takie same. Z polmrokiem w pokoju z błyskami lampek choinkowych. Z puchem białego czystego śniegu i chrupiącym dźwiękiem chodzonych po nim butów. Z bólem brzucha po zjedzeniu całej miski pierogów i kapusty z grochem. Z rodzinnym ciepłem i atmosferą że wszystko jest dobrze.
Nie da się w pełni zrozumieć otaczającego nas świata bez matematyki, fizyki i chemii. Chyba, że mówimy o potocznym myśleniu o świecie sprzed ponad 2300 lat, tak jak to robił Arystoteles. Po latach widzę jak dużo braków mam, spowodowanych olaniem nauki tych przedmiotów w liceum. Przeżywam mały renesans, wracając do podstaw i jestem w tym szalenie zauroczony.
@Dioromeh: myślałem o tym ostatnio, że nauka poszła tak bardzo do przodu, że po poznaniu wszystkich podstaw trzeba się zacząć specjalizować. Nikt nie jest w stanie przyswoić takiej ilości wiedzy by objąć nią szeroki zakres i zrozumieć w głębi. Wcześniej intensywnie interesowałem się światem z perspektywy humanistycznej, tj psychologii i filozofii. Doszedłem jednak do wniosku że takie pojmowanie ma swoje limity. Stąd zwrot.
Jakiś czas temu kupiłem książkę "Overthinking ...". Leżała na półce i czekała na swoją kolej. Dziś biorę ją w dłonie, a ona ni z gruchy ni z pietruchy rozsypuje się na klejeniach (╯°□°)╯︵┻━┻ #ksiazki
Siedzę bez pracy i oczywiście, wiadomo, lekki niepokój w tle. Bo trzeba coś znaleźć, bo rachunki, bo czas leci, bo CV samo się nie wyśle (a jak się wyśle, to i tak nikt nie odpisze). Standard. ALE. Jest też ta druga strona medalu, o której jakoś dziwnie nikt nie robi webinarów, podcastów ani motywacyjnych rolek na LinkedInie. Budzenie się wyspanym. Nie na alarm, tylko dlatego, że organizm stwierdził: „dobra, starczy tego spania”. Zero stresu,