I ta ćma tak leci i leci, raz z wiatrem, raz pod wiatr, raz piruetem a raz szoruje skrzydelkami o asfalt, ale się nie poddaje, bo nadal mocno wierzy że gdzieś w ten sposób doleci.
Po chwili namysłu stwierdzam że to jednak glupiutkie zwierzątko xD
@MisterMinister: jeśli dobrze pamiętam, to wystarczy by pierwsza i ostatnia litera były na swoich miejscach, a reszta może być przestawiona i tak odczytasz
@taxi_driver92: dopiero jak będzie największy, najszerszy, najprzystojniejszy, najbogatszy i najmądrzejszy to się od niego o-----------e, tak? J----e hieny z was
Wiem co mi napomoże chandre, dodatkowe pół etatu i znalezienie sobie przyjaciółki. Próbowałem odzyskać dawny kontakt, ale nie wyszło. A tego mi trzeba.
@retronom: i te czasy napieralania samemu do siebie na wykopie też się skończą. K---a, samotność jest straszna. Tęsknie do tego jak miałem z kim poswirowac
Niby nic się wczoraj takiego nie wydarzyło, prócz tego że zgubiłem telefon i udało mi się go doścignąć w dwa przystanki, poznałem szefowa i załatwiłem sprawę która do niej miałem, widziałem lecący nisko samolot podczas gdy inni zamuleni w telefonach i ślepi i randomowy świr w nocy nazwał mnie przyjacielem i ogarnąłem to co miałem do ogarnięcia, to coś mi emocjonalnie puściło. I co ja miałbym powiedzieć terapeucie? xD A jednak coś
W altered carbon (gorąco polecam i serial i książkę) był taki motyw tranferu świadomości do nowej powłoki, jak do awatara. Czyli można było być sobą, tylko w innym ciele. Bardzo bym chciał by taka technologia pojawiła się już w przyszłym roku (chociaż i tak nie będzie mnie na nią stać). W tzw międzyczasie mam dużo zajęć na głowie by się zbytnio nad tym zastanawiać.
Lista zakupów jest długa, najpierw kupię sobie rower coby do pracy dojeżdżać. Jeno uważać muszę, bo jak się rozpędze to jeszcze wjadę w jakiegoś słupa.
Po chwili namysłu stwierdzam że to jednak glupiutkie zwierzątko xD