Napisałem pierwszy dialog między Jagodą i Antkiem. Nie wiem czy wyrwany z kontekstu ma jakiś sens, wiem za to już dlaczego książki pisze się tak cholernie długo. https://jumpshare.com/share/uSdWPFC6hicLxpdNEwaE
#przegryw Widzę jedynie ludzi stojących w halach produkcyjnych, biegających z wózkami między półkami magazynów, siedzących w słuchawkach call center i zgarbionych nad komputerami w open space. Kierowników odbierających maile o północy, kierowców sikających do butelek bo tachografy wyznaczają im czas. Ich twarze zmęczone, nie tylko fizycznie, to zmęcznie głębsze - takie, które rodzi się, gdy człowiek wie, że jego czas nie należy do niego.
#blackpill chyba nie musze wam tlumaczyc ze bardziej od tego jak wygladasz liczy sie w jakim środowisku sie wychowujesz. Od tego bym zaczał… jakbys mial dobry start bylo by innaczej. Kwestia pechowego srodowiska
@Curtsy9561: mnie dokuczali w podstawówce, wiem jaki to ma wpływ na życie. Już dawno przestałem o tym myśleć, bo dużo się zmieniło. Jeśli nadal do tego wracasz to niedobrze, znaczy że stoisz w miejscu.
@Curtsy9561: zresztą nie tylko w podstawówce, jak o tym pomyśle to w każdym momencie mojego życia znalazł się ktoś komu nie pasowałem. Jest tylko jeden sposób na to - skumaj że tak już jest i buduj swój świat wewnętrzny. Wtedy będziesz mógł każdy glupi komentarz zlać ciepłym moczem. Bo bedziesz wart więcej od tych mend.
Wyszedłem wreszcie z chaty zielarki, teraz czas cofnąć się i stworzyć relację Antka z siostrą. Ukazać ich dynamikę, wymyślić szczególny dla nich sposób komunikacji, pokazać emocje, kilka wspólnie przeżytych chwil. To będzie wymagało ogromnej wyobraźni i znalezienia dodatkowej inspiracji.
Muszą mieć coś wspólnego. Jakiś wspólny gest albo powiedzenie, w jakimś ważnym kontekście, coś co później będzie można przywołać kiedy spotkają się ponownie, coś co poruszy. Na zasadzie pinky promise ale nie tak
Każda istotna postać musi posiadać swoje backstory, zalety, wady, sposób ubioru, sposób mówienia, własną motywację, stosunek do innych postaci oraz character development. Dlatego każda z nich ma lub będzie mieć własną kartę postaci, jak w papierowym rpg. Później kiedy znajdzie się ona w jakiejś sytuacji, muszę zadać sobie pytanie: jak się zachowa i to w sposób spójny z jej charakterem. I to nie może być w pełni przewidywalne, prawdziwi ludzie robią coś
Jakiś czas temu w sklepie taka całkiem ładna pracownica zaglądała na mnie i ja tam sobie chodzę na zakupy stanęła raz tyłem do mnie specjalnie, drugi raz popatrzyła na mnie stojąc naprzeciwko mnie stanęła specjalnie, ja nic i się obraziła na mnie i zaczęła na mnie gadać na tej słuchawce i ja się połapałem że ona tam próbuje dogryzać mi z "jakiegoś" powodu i teraz znowu zagląda na mnie a teraz to
No i jest elegancko. Jak można dać płytke PCB bez osłony tuż przy waciku gdzie woda leci grawitacyjnie do pompki?? Nie wiem czy jest sens kupowania kolejnego pada za 400zł gdzie to się może powtórzyć. Tefal X-Force Flex 13.60 #odkurzaczbezprzewodowy #odkurzacz #elektronika #mediaexpert
Ain’t No Grave – recenzja. Czy rewolwerowiec może zastrzelić samą Śmierć?
Główną bohaterką opowieści jest Ryder, była banitka, która po latach krwawej profesji odnalazła spokój u boku męża i córki. Sielanka ta zostaje jednak brutalnie przerwana przez śmiertelną chorobę, która wyznacza bohaterce bardzo krótki termin życia. Zamiast czekać na nieuniknione, kobieta wyciąga z szafy stare rewolwerowe pasy i wyrusza w surrealistyczną podróż do mitycznego miasta Cypress. Jej cel jest jeden: konfrontacja ze Śmiercią
Ain’t No Grave ma jednak również swoje wady, a w zasadzie jedną wadę. (...) Chciałoby się zostać w nim dłużej, poznać więcej postaci, zobaczyć więcej historii pobocznych...
@KulturowyKociolek: to chyba najlepsze co autor może wywołać u czytelnika - pragnienie powrotu do świata który wykreował
https://jumpshare.com/share/uSdWPFC6hicLxpdNEwaE
#naimiemiantek