Wpis z mikrobloga

@josedra52: w----------m w życiu hurtowe ilości dragów, zrobiłem sobie nimi krzywdę zarówno fizyczna jak i psychiczną
Ale wciąż nie mam tak zlasowanej bani żeby idealizować cierpienie. Ktoś tu powinien dostać lepa ogarniacza

  • Odpowiedz
@josedra52: Tak czysto hipotetycznie, jak byście byli Chrystusem i wiedzieli że za parę godzin uzyskacie nieśmiertelność, a poza tym macie boskie moce i w każdej chwili możecie przerwać ten cyrk to ta cała droga krzyżowa to był by żart. Nie mówiąc już o tym że jako boska istota jednym pstryknięciem możecie wyłączyć swój układ nerwowy.
Na kodach to każdy głupi potrafi przejść życie jako święty ( ͡° ͜ʖ
  • Odpowiedz
Tymczasem jeśli Jezus był bogiem - nieskończoną, nieśmiertelną, wszechmocną istotą poza czasem i przestrzenią - to żyjąc jako człowiek przez 33 lata, umierając na 1,5 dnia, potem jeszcze wracając na parę dni i następnie powrót do wieczności bycia nieskończoną i nieograniczoną istotą - co takiego konkretnie poświęcił?


@kubako: No dokładnie, gdyby Jezus zrezygnował ze swojej boskości całkowicie i zdecydował się przeżyć całe życie jako zwykły śmiertelnik, albo przykładowo jego śmierć
  • Odpowiedz
PS jak juz zrobili najgorszy możliwy blad to chociaż mogliby miec litosc i jej pomoc z eutanazją


@jegertilbake: dopóki żyli było względnie dobrze, tj. chodziła, ale na palcach.
  • Odpowiedz
@josedra52: jako chrześcijanin mogę tylko ubolewać, że ktoś w ogóle może w taki sposób myśleć, a zwłaszcza wygłaszać takie tezy w obecności osoby, która doświadcza realnego cierpienia. To jest idealne zaprzeczenie chrześcijańskiego rozumienia cierpienia.
  • Odpowiedz