Zgodnie z zaleceniami, ograniczam internet do minimum. Kartka, długopis, dużo myśli i eksploracji zarówno pojęć jak i nowych miejscówek. Nawet na filmie się nie mogę na dłużej skupić. Nie wiem jak mogłem tyle czasu marnować na gierkach i youtubie. Jedyne co mnie jeszcze drażni, to to że mam tak mało energii. Chyba za szybko ją spalam od rana. Może muszę się nauczyć hamować pogoń myśli, bo czasem jak wejdę w labirynt to
@retronom: ale to są podstawy socjologii. Możesz być jednocześnie synem, ojcem, bratem, pracownikiem, kolegą, katolikiem, kibicem sportowym etc. W każdej z tych ról spełniasz się w zupełnie inny sposób, co składa się na mozaikę twojej osobowości, której każda z grup zna tylko jeden z fragmentów.
Pada deszcz. Pozwolił odpocząć i oczyścić trochę powietrze. Zastanawiam się czy nie jest aby tak, by w pełni otworzyć serce na drugiego człowieka, trzeba najpierw zmierzyć się z własnymi lękami i traumami. Zwłaszcza kiedy tak bardzo nie chce się powtarzać cyklu patologicznej rodziny. Czym człowiek starszy, tym więcej tego bagażu i tym trudniej zaufać. Dlaczego mamy pozwalać by to lęk decydował za nas.
"Jak jesteś wrażliwy, to Ci będzie ciężko, ale musisz
Fantazja potrafi przekształcić negatywne emocje w pozytywne i to powoduje, że odbiera energię do zmian. Negatywne emocje są potrzebne do zmiany. Uciekanie w fantazje zabiera tą możliwość.
Przeładowanie sensoryczne. Jakbym widział świat na nowo. Widzę więcej, słyszę więcej. Ide chodnikiem i patrze na rozbryski kałuży od przejeżdżających aut, albo kapiącego się gołębia, albo oglądam napisy na murach. Albo mijam miejsce które przyciąga wzrok i wiele złych wspomnień. Nawet nie skojarzyłem że dziś jest jakieś święto, a zastanawiałem się czemu tak cicho. Czasem czuję spokój całego miasta, a czasem jego gniew. A może to moje emocje, których odbicia szukam na
Mam wrażenie, ze za bardzo skupiam się na sobie. Tylko trudno inaczej, kiedy każdy dzień przez ostatnie dwa tygodnie to batalia. Ilość emocji, wspomnień, chaosu, skojarzeń, radości i horroru po prostu przygniata. Inaczej się nie da, niż przyjrzeć się każdej myśli z osobna, obejrzeć z bliska, dotknąć emocji i w ten sposób kierować się; czy chcę to zostawić jako część swojej osobowości czy powinienem się pozbyć. Więc myślę, pisze, ćwiczę, wracam pamięcią
Jedyne co mnie jeszcze drażni, to to że mam tak mało energii. Chyba za szybko ją spalam od rana. Może muszę się nauczyć hamować pogoń myśli, bo czasem jak wejdę w labirynt to