Tak czytam , o tej historii bitcoina i coraz bardziej dochodzę do wniosku, że on ma jedną zasadniczą wadę - koncepcja PoW ( czy kiedyś RPOW ) jest bezsensowna.
Założenie miało być takie, że ktoś musi poświęcić trochę mocy obliczeniowej i za to dostaje "token" do którego ma "klucz" i może go przekazać komuś innemu...
Tylko zasadnicze pytanie: Dlaczego spalony bezsensownie prąd czy zużyta bezsensowie moc obliczeniowa miałaby stanowić jakąkolwiek wartość ?
Chodzi mi o to , że wiele osób forsuje teorię , że bitcoin jest wartościowy dlatego , że w procesie PoW jest zużyty prąd. Twierdzą , że wartość bitcoina bierze się z tego , że wykonano "pracę" w postaci PoW - dla mnie taka teoria jest nie do przyjęcia.
@ZbylutOwrzodzien: W dużym stopniu tak właśnie jest. Dzięki wykonanej pracy blokchain jest lepiej zabezpieczony - zarówno jego obecne transakcje jak i
sporo wyciętych wypowiedzi i zmontowane aby oddziaływać bardziej na emocje, dawać jakiekolwiek treściwe odpowiedzi.
@kamil-wasniewski: Film pokazuje jaki jest problem z obecnym systemem finansowym. Dodruk pieniądza i brak transparentności doprowadził do powstania największej piramidy finansowej w dziejach, której upadek pociągnie na dno miliony ludzi. I bynajmniej nie chodzi o Bitcoina. Przeciwnie, chodzi o rynek obligacji i derywatów.
@kamil-wasniewski: To jest piramida. Fed rozwiązuje problemy które sam stworzył. Kosztem klasy średniej która ubożeje. Natomiast obecny kryzys to osobna kwestia i do tego się nie odnosiłem w tym wątku.
@OPcodeRTI: Inflacja zależy od podaży pieniądza i tego czy jest on wydawany czy trzymany. Sądzę że inflacja jest na dłuższą metę bardziej prawdopodobna od deflacji bo: rządom zależy na dewaluacji zadłużenia więc dążą do zwiększania podaży pieniądza - w przeciwnym razie zbankrutują i stracą władzę, socjal dla każdego utrzyma popyt i konsumpcję, ceny ropy w końcu odbiją, USA zrywa łańcuchy dostaw i osłabia globalizację, a to przełoży się na większe
na jakiej podstawie twierdzisz, że inflacja zależy od podaży pieniądza?
To drukujmy bez ograniczeń skoro nie zależy.
Dane z ostatnich 10. lat w Polsce temu przeczą - podaż pieniądza średniorocznie rosła o 11,5%, podczas gdy inflacja (też średniorocznie) - o 1,7%.
Była hossa gospodarcza, globalizacja oparta na taniej sile roboczej z Azji zmniejszała koszta produkcji. Wzrost gospodarczy kompensował wzrost podaży pieniądza. Wszystko co dobre kiedyś się skończy. @SiegfriedvonMarienstadt:
wcale nie uważam że czeka nas deflacja, będzie to samo co było 3-5% inflacji
@OPcodeRTI: "własnie o to chodzi że nie jest prosta ekonomia bo jest tak wiele czynników że nie jest to do policzenia, prosta to ona jest tylko w akademickich papierach, gdzie mało co się sprawdza w rzeczywistości, żadnej hiperinflacji nie będzie" Sam sobie przeczysz. Najpierw piszesz że to jest nie do policzenia, a teraz wniosek z d--y
@OPcodeRTI: To jest do policzenia czy nie jest? Zdecyduj się( ͡°͜ʖ͡°) Zaprzeczyłeś sobie już dwa razy. Najpierw napisałeś że będzie deflacja, później że tego nie da się policzyć, a dalej że będzie inflacja 3-5%(którą jednak wyliczyłeś).
NBP, rozpoczynając skup obligacji rządu, w praktyce podeptał konstytucyjny zakaz finansowania wydatków budżetu przez druk pustego pieniądza. Zapowiadając dzisiaj skup obligacji gwarantowanych przez rząd, otwiera wrota do naruszenia konstytucyjnego limitu długu publicznego.
Tzw. helicopter money. Ekonomia jest nauką tak naprawdę o psychologii a krach jest wtedy, gdy wszyscy tracą zaufanie i rozpoczyna się run na wyprzedaż tego co kto inwestycyjnie posiada (żeby uratować przynajmniej kapitał) oraz ograniczanie wydatków (konsumpcji i inwestycji).
@SiegfriedvonMarienstadt: Czyli chcesz wyzbyć się resztek wolności. Nie da się kontrolować zdarzeń gospodarczych takich jak run na banki, hiperinflacja, deflacja bez kontroli nad przepływem pieniądza i do tego to zmierza. To
Odpowiem: podaż pieniądza rośnie (rosła w przeszłości, bez drukowania) znacząco szybciej (średniorocznie o 11,5% w ciągu ostatnich 10. lat, przy średniorocznej inflacji 1,7%), niż PKB i inflacja, czyli - jeśli ktoś chce wyciągać wnioski bazując na empirycznych dowodach a nie bazując na ideologii
@SiegfriedvonMarienstadt: Że coś nie miało miejsca w przeszłości nie znaczy że się nie wydarzy. Im większa podaż pieniadza tym większe ryzyko że sytuacja wymknie się spod kontroli
3,3 mld PLN deficytu budżetowego po lutym (jeszcze przed wirusem). To największy deficyt o tej porze roku od 2015. 2015: -11,3 mld | 2016: -3,1 mld | 2017: +0,9 mld | 2018: +4,5 mld | 2019: -0,8 mld | 2020: -3,3 mld
Bardzo mnie ciekawi z czego będą pokrywane deficyty. Podatków nie można podnosić za mocno bo wyborcy wyjdą na ulicę. Ze sprzedażą obligacji może być problem, mamy niepewność na światowych rynkach, niskie stopy procentowe i duże oczekiwania inflacyjne. Dodrukować też nie można zbyt dużo, bo wybuchnie dwucyfrowa inflacja.
@BurakForm: Zależy jak dużo braknie. Przeciętnych ludzi ciężko opodatkować na tyle mocno żeby pokryć deficyty które powstaną przy przeciągającym się kryzysie epidemii. Więc tu są granice których rząd nie może przekroczyć. Dlatego prawdopodobnie nikt nie wyjdzie na ulice, bo nie można jawnie i bez konsekwencji przenieść wszystkie obciążenia na społeczenostwo. Mały i średni biznes obecnie wyciąga ręce po pieniądze. Są jeszcze duże korporacje i banki.
Wg danych włoskiego ministerstwa zdrowia (na 24.03) średnia dzienna śmiertelność w tym roku jest wciąż niższa niż w poprzednich latach. Na wykresach widać, że w tym roku Włosi nie mieli piku umieralności z powodu grypy, która w poprzednich latach uśmiercała dodatkowo wiele osób dziennie.
Przed ośmiu laty ze świata matematyki nadeszła sensacyjna wiadomość – pojawił się dowód na prawdziwość hipotezy ABC. Jeśli jest on prawdziwy, to mamy do czynienia z największym osiągnięciem matematycznym bieżącego wieku. Autor dowodu, Shinichi Mochizuki z Uniwersytetu w Kioto, udostępnił olbrzymią..
Przepisy są niejasne i nieprecyzyjne. A mogą uderzyć w obywatela. Pokrzywdzeni pójdą do sądu, by odwołać się od mandatu. A te – zamiast podnosić się po zastoju – będą zmuszone rozpoznawać tysiące odwołań od nałożonych mandatów.
Jeśli policja próbuje za to karać to nalezy ich odsyłać na ta stronę.
@macalpin: Tak, pan policjant na pewno ci przytaknie, wejdzie na stronę i nie wypisze mandatu( ͡°͜ʖ͡°) Bieganie w takich warunkach to tylko stres, ciągłe wypatrywanie mundurowych i krzywe spojrzenia ludzi.
Obserwujemy pierwsze oznaki myślenia u @OPCodeRTI. Brawo, tak trzymaj, a wyjdziesz jeszcze na ludzi! Wiadomo, że największe giełdy nie robią aż takich manipulacji z wash-tradingiem żeby podtrzymywać cenę. Tu opracowanie na ten temat. #bitcoin #kryptowaluty
tu nie chodzi o podtrzymanie ceny tylko o manipulacje na bitmex. Wiedząc gdzie są stop lossy, tp i likwidacje + mając setki milionów można drukować pieniądze kosztem spekulantów. Zapewne robi to sam bitmex.
@megaloxantha: Rozwiń swoją opinie jeśli możesz, co drukuje bitmex kosztem spekulantów? Nawet jeśli Bitmex może czasem zainicjować zmiany cen na rynku to nijak to nie świadczy o fakowym popycie. Bitmex to tylko jedna z wielu platform na
@Amebcio: No to ok, pewnie może w ten sposób zarabiać, choć to tylko domysły. Nijak to się jednak ma do tezy że cena jest sztucznie podtrzymywane i nie ma popytu.
ma wiele do utrzymania kursu, ponieważ osoby handlujące na BTC mogą próbować wykonać arbitraż i przesyłać swój kapitał między giełdami. Obniżka ceny na jednej, może skutkować obniżką lub podwyżką na drugiej.
@kamil-wasniewski: Czyli według ciebie bitmex podbija cenę fałszywymi ofertami, a inwestorzy kupują na innej giełdzie i sprzedają na bitmexie drożej korzystając z arbitrażu? Tylko wtedy ktoś musi kupić po drugiej stronie drożej, a jeżeli obrót jest fakowy to nie
Giełdy mogą poprzez boty tradingowe oraz wash trading mogą starać się podbijać cenę lub obniżać cenę na rynku spot.
Dzięki czemu mogą zarabiać na kontraktach cenowych w zależności od założonej strategi.
@kamil-wasniewski: No i nie odpowiedziałeś na pytanie. Pisałeś że ma wiele do utrzymania kursu, a teraz piszesz o jakichś manipulacjach na trefnych giełdach które oszukują swoich klientów. Nijak to się ma do kursu Bitcoina, bo tak jak ci pisałem
Jeszcze raz powtórzę. Według was giełda A podbija cenę fałszywymi ofertami. Tylko że wtedy traderzy kupują na innej giełdzie B taniej i chcą sprzedać na A drożej korzystając z różnicy cen. W tym momencie ktoś musi kupić na A, musi istnieć druga strona transakcji. Jednak skoro obrót na A jest sztuczny to nie ma drugiej strony transakcji, to sama giełda musiałaby kupować, a więc dopłacać ze
Kopalnie sprzedają obecnie więcej niż wydobywają. https://www.cryptopolitan.com/bitcoin-activity-miners-sell-more-than-mined/ co oznacza, że jest popyt na co najmniej 11mln$ dziennie. Ten biznes jest na granicy rentowności, gdyby mieli hodlować lepiej byłoby zamiast kupować koparki i prąd kupić Bitcoiny i je trzymać licząc na wzrost kursu. Sprzedają zawsze gdy jest popyt. Gdy nie ma popytu to nie opłaca im się sprzedawać poniżej rentowności i wtedy pewnie trzymają.
trzymają gdy liczą na wzrosty, wyprzedają się gdy wieszczą spadki. A teraz się wyprzedają, czyli... ( ͡º͜ʖ͡º)
@niepodszywamsiepodbiauka: Możliwe, ale pisałem o aktualnym popycie. Minerzy nie wiedzą jak zachowa się rynek i w większości nie zajmują się spekulacją. Włączają koparki kiedy daje się zarobić i wyłączają gdy przynoszą straty, a to zależy od popytu, który w tej chwili istnieje.
Z popytem na BTC nie jest źle. Kopanych jest 1800 BTC dziennie i większość na bieżąco sprzedawana bo kopalnie nie trzymają wykopanych bitcoinów zbyt długo. Przy cenie 6000$ daje to 11 mln $ popytu dziennie. Nieźle jak na światową pandemię i kryzys gospodarczy. #bitcoin #kryptowaluty
Założenie miało być takie, że ktoś musi poświęcić trochę mocy obliczeniowej i za to dostaje "token" do którego ma "klucz" i może go przekazać komuś innemu...
Tylko zasadnicze pytanie: Dlaczego spalony bezsensownie prąd czy zużyta bezsensowie moc obliczeniowa miałaby stanowić jakąkolwiek wartość ?
#
@ZbylutOwrzodzien: W dużym stopniu tak właśnie jest. Dzięki wykonanej pracy blokchain jest lepiej zabezpieczony - zarówno jego obecne transakcje jak i