Zostawiliśmy z żoną synka na chwilę samego, no i dorwał się do naszej prywatnej szuflady, i zniszczył roczny zapas prezerwatyw. Trochę się na brzdąca wkurzyłem, ale żona powiedziała, że 3-paki Durexa są w promocji po 9.99, więc nie będę małemu awantury za straconą dychę robił.
Drogie Mirasy, chciałabym tym razem ze swojej strony zacząć naszą opowieść o spostrzeżeniach na temat życia zwykłych Polaków na blokowisku z lat 70-tych. Razem z @abaddon84 zauważyliśmy kilka prawidłowości, które sprawiły, że spojrzeliśmy inaczej na pojęcie „przeciętny człowiek”. Przyglądaliśmy się domom, osobowościom i reakcjom mieszkańców na pojawienie się w ich domu obcych ludzi, którzy kontrolują stan techniczny budynku i pewne rzeczy wydają nam się niezwykle ciekawe
Wśród odwiedzanych mieszkańców przerażającą większość stanowią emeryci.
Gdzie się podziali młodzi ludzie!? Gdzie się podziały rodziny z dziećmi?! Gdzie się podziały tamte jarmarki? Klatki wypełnione są Grażynami i Januszami, którzy dawno już wyprawili dzieci w świat, ale przede wszystkim babcinkami i dziaduszkami, których nikt już od dawna nie odwiedza, o których Bóg zapomniał, którzy za marne emerytury próbują przetrwać z dnia na dzień. Nieświadomych, zmanipulowanych, zastraszonych i samotnych. Wprawia nas to w
Dziś, w dzień rocznicy bitwy pod Grunwaldem z pewnością zastanawiacie się: jak wyglądało mirko i gorące dyskusje w owych czasach? Mirki, mam dla Was archiwalnego screena sprzed 600 lat (5 lat po bitwie), enjoy ( ͡°͜ʖ͡°) #humorobrazkowy #heheszki
@hakeryk2: Canon 5D Mark III + w zależności jakie zdjęcie Canon 16-35/f2.8 oraz 70-200/f4 Exif- ISO100, f 8 i 9 (w zależności od zdjęcia), oraz czas w okolicy 1/80
ok. 1300 km na południe od bieguna północnego. Kłąb chmur warstwowych w kształcie stalaktytów - wzburzonych przez wiatr o sile prawie 150 km na godzinę – oraz światło bladego świtu malują apokaliptyczny obraz nad Zatoką Inglefielda #fotografia #earthporn
@Saute: Jeśli się postarasz, to i trochę grubsza będzie ładnie wyglądać, cumplu, już nie ma co tak szufladkować, wolę oglądać kogoś grubego w lekkiej sukience niż w leginsach.
To nieprawda, że dżentelmeni wyginęli. Dzisiaj na własne oczy widziałem faceta, który trzymał parasol nad swoją żoną, w czasie kiedy ona zmieniała koło w ich samochodzie.
@wkrk: Smutne, że masz takie podejście. Moim zdaniem akurat pisanie rozprawek czy esejów uczy wyciągania racjonalnych wniosków, ich argumentacji i przede wszystkim ich przekazania w zrozumiałej dla drugiego człowieka formie. Potem mogą się spierać na forach internetowych jak profesjonaliści. ( ͡°͜ʖ͡°) Ale poważnie nie uważam, żeby czas spędzony na pisaniu opowiadań czy rozprawek był czasem straconym. Jak co to teraz zajmuje się kierunkiem ścisłym.