Zostali bez środków do życia. Utknęli w domu, opiekując się dziećmi, tymczasem nie mogą się doczekać na wypłatę zasiłków opiekuńczych ani nawet na informację, kiedy ona nastąpi. Bo prawo niedawno zmieniono tak, że ZUS może śmiać się ludziom w twarz i nie poniesie odpowiedzialności.
Też jestem w tej sytuacji, z tym ze chodzi o chorobowe po ustaniu czasu pracy. W styczniu złożyłam wniosek wszystko zgodnie z ichniejszymi datami: w czasie 14 dni od ustania stosunku pracy itd itp. DO DZISIAJ nie otrzymałam ani złotówki. Co miesiąc wysyłają mi pismo kopiuj/wklej z inną datą rozpatrzenia. Konsultanci twierdzą ze juz juz, juz wkrótce bedą konkretne informacje. Za miesiąc minie mi 182 dni, przez które ZUS miał mi wyplacać
@Hitsu: Mieli miesiąc na rozpatrzenie, w lutym zaczęła sie powoli rozkrecac pandemia wiec wszystko zrzucają na to. Mało pracowników bla bla bla... bardzo wygodnie. Co najgorsze, nawet jesli mi to odrzucą to sprawa sądowa z tym betonem najprawdopodobniej nic mi nie da...
@Hitsu: Ciężka sprawa biorąc pod uwage że mamy weekend, jednak zainteresuje sie tematem. Dziekuje ślicznie za informacje i powodzenia w dalszej batali!
@DKG10: Dzwoń i dopytuj. Polecam na tej ich pieprznietej infolini od razu sie zweryfikowac ( na pue trzeba odblokowac dostep i zalozyc 8-cyfrowe haslo) dzieki temu szybciej Cie obsłużą. Poza tym, powinni listownie Cie poinformowac dlaczego nie otrzymujesz zasiłku. Jak juz bedziesz dzownił to tez polecam uzbroic sie w anielską cierpliwosc, mozna sobie kąpiel zrobic, serial obejrzec itd zanim dodzwonisz sie. A i o ile nie przerzucą Cie do innego
Mireczki kochane help plz po zapaleniu marihuanen miałem 3 razy derealizację i depersonalizację na raz czy są jakieś sposoby żeby nad trip zminimalizować ? Słyszałem że można wziąć nervosol i może pomóc
i jeszcze jak się zaczęło to zamykanie w domach to ludzie się srali że ojej ktoś robi remont ale debil xd kiedy ma sobie zrobić, wykorzystuje czas wolny do tego czyli weekend a jal może coś zrobić w czasie siedzenia w domu to xd a ludzie się srają baanany durne nie znają życia
@dobrepicko: 1. imho remont w domu niepowinien nikogo obchiodzic, market budowlany z ograniczeniem ludzi nie roznią sie niczym od warzywniaka. oczywsicie jesli przestrzegamy zasad i obsotrzen itd itp
2. Panika czy nie dobrze, ze temat był rozkręcony na tyle by ludzie wzieli to powaznie choc na chwile. Chociaz wiekszosc osob juz nie korzysta to i tak dzieki tej 2-3 tygodniowych przepisach zmniejszylismy prawdopodobienstwo. Juz nie bede tu wspominac o przykładzie
@dobrepicko: a to juz zupełnie inna bajka ja tylko oceniłam nas jako naród w obliczu niebezpieczeństwa. To co robi nasz rząd to jest cyrk na kółkach. Choć nawet blizej mi do stwierdzenia ze nasz rząd jest jak ja w czasach gimnazjum, przybywa na 10 minut przed lekcją i zrzyna zadanie domowe innych xD choć ja umiałam to zrobic tak by sie nikt nie połapał, no ale cóż...xD nie kazdemu zalezy
@PolskaRulez: No i to jest to. W sumie w tym momencie jawi mi sie postc Wałęsy. Gość miał charyzmę i po prostu porwał tłum. I mam wrazenie ze dzisiaj tez jest potrzebny ktos kto go porwie. Z tym ze dzisiaj wiekszosc polityków to populisci, z ideami nie mają nic wspólnego. Kolesieostwo, nepotyzm które były tak popularne a o których NIBY sie nie mówiło - a jednak istniało. Nawet jak trafi sie jeden z drugim
Kocham kotki. Kotki wyczuwają mój nastrój i siedzą ze mną gdy jestem smutna. Śpią przy mnie jeden z jednej drugi z drugiej strony, pilnują. Może stereotypowo koty to indywidualności, ale jak złapiesz kontakt okazuje sie, ze nie wychodzą bez Ciebie z pokoju. No chyba że na krotkie papu by zowu spac przy Tobie, miziac o Twoją reke lub drapac fotel o Twoją atencje.
Nikt nie chce ludzkiego cierpienia. łatwiej odwrócić wzrok, przejść obojętnie, przecież każdy z nas niesie swój własny krzyż Czasami czekam tylko na jeden miły gest od kogoś. Na czuły dotyk, ciepłe słowo.
@nothanks: nigdy nie ufaj ludziom spoza najbliższego kręgu i specjalistów jeśli chodzi o tematy chorób psychicznych, taka rada ode mnie. Może nie jest to najlepsza rada, ale względny spokój jest cenny. Druga rada: ludzi zwykle mało obchodzą problemy innych i nawet nie wiedzą jak mają się zachować względem osoby z depresją. Dodaj do tego ignorancję w tym temacie.
Do banku zadzwonił mężczyzna, który przedstawił się jako właściciel konta. Poinformował pracownika banku, że ma problem z zalogowaniem się na rachunek. Podał dane osobowe prawdziwego właściciela rachunku i poprosił o zmianę danych dostępowych do konta. W trakcie weryfikacji...
Dokładnie o takim przekręcie pisałam pare miesięcy temu w związku z kartą kredytową w innym banku. Tak samo, złodziejka znając moje dane (niestety, był to ktoś, kto mieszkał w moim domu, konkretnie ex mojego brata) Oczywiście wg Wykopków wina była moja, a nie banku, bo "dałam" sie okraść :D Po 3 dosadnych reklamacjach, złożeniu wniosku na policje, zebraniu dowodów w postaci monitoringu (zostało podjęte 5000 zł w 4 częściach) bank zwrócił mi
@konfident007: sprawa w toku od pół roku, czekam na pierwszą rozprawę. Ze względu na wiadomą sytuację niestety wszystko opóźniło sie w czasie. W miedzyczasie okazało sie ze nie tylko mnie tez oszukała, innego znajomego z ktorym byla wyciągnęla ponad 20 tysiecy. Mam nadzieje ze pojdzie do sztumu, choc nikłe szanse bo wczesniej nie była karana.
@konfident007: Oszukała mnie. Podając się za mnie i znając takie wrazliwe dane jak mój pesel, nazwisko panienskie matki i inne dane o jakie pyta konsultant banku podczas weryfikacji do ktorego dzwonisz na infolini. Najpierw zmieniła numer telefonu, żebym nie zorientowała sie co sie dzieje na koncie. Następnie zwiększyła z 500 zł na maksymalnie 5000 zł limitu kredytowego, po czym wybrała środki z konta. Wyżej źle napisałam była to karta debetowa*
@konfident007: pasozytowala przez rok w moim domu, udając ze ma własną dzialalnosc,ale prawda jest taka ze nie robiła nic, żyla za pieniądze moich rodziców, nawet w koło domu nie pomagała. Ich pokój tez nigdy nie był sprzątniety. Dalej to mnie nie interesuje, rodzice chcieli im pomóc dopóki nie zauwazyli jak to naprawde wygląda i pognali ją.
@konfident007: troche tak, tak policja, byłam przesłuchiwana w tej sprawie chyba z 5 razy, nagrania widzialam podczas jednego z nich. Najlepsze jest to, ze ona sie wyparla wszystkiego. Dalej to mnie nic z nią nie obchodzi, nie byłam z nią blisko, akceptowałam ich, ale do czasu.
@konfident007: ona zrobiła to juz po tym jak wyprowadziła sie z naszego domu, z racji tgo ze wyprowadzala sie tez dosc oporonie bo chyba z 3 miesiące zabierala i wracala po swoje graty, technicznie u nas nie spala, ale była wpuszczana do domu. Jak widac nie tylko po swoje rzeczy... Na początku nie mógl w to uwierzyc, pózniej tak jak ja po prostu zaczął nią gardzic i stwierdził, ze jest
O depresji powinno być coraz szerzej i głośniej. Jeśi nie Ty, to przynajmniej bedziesz wiedzieć jak pomóc w swoim otoczeniu przyjaciół znajomych, może nawet bliskich i krewnych. Depresja to choroba, czy tego chcecie czy nie. Jeśli stawy mogą się popsuć to mózg teź może sie 'popsuć' i zacząć mniej wytwrzac potrzebnych nam hormonów itd. Nie negujcie, przyswajajcie. Peace (✌゚∀゚)☞
@nothanks: pół roku masz symptomy i nie zostałaś w pełni zdiagnozowana? Szpitale działają, chyba skierowanie do szpitala lub na tomografie powinnaś otrzymać?