Czy tylko ja mam takie wrażenie że zdecydowana większość postów na tagu #kredythipoteczny to drwiny z "roszczeniowych kredytobiorców, którzy brali pod korek na niskich stopach i płaczą o pomoc od rządu", a w rzeczywistości takich żali nikt tutaj nie wylewa, tylko wykopki mieszkające z mamą stworzyły sobie nowego wroga i napędzają się wzajemnie? Bo już mnie w-----a codziennie w gorących ten sam debilny skowyt że "kredytobiorca to najgorsza grupa społeczna"...
@Marshall1337: oczywiście, że tak jest. Tymczasem większość ludzi dalej sobie spłaca, jedni bardziej zacisną pasa, inni mniej. A wykopowe gamonie liczą na kilkudziesięcio procentowe spadki i okazje na licytacjach komorniczych. XD
Traktuj ten tag jako bekę i guilty pleasure, a od razu będzie ci lepiej.
@Marshall1337 oni wchodzą na jakieś grupki Facebooka i jak tam zobaczą jakikolwiek post, że ktoś nie daje rady spłacić to utożsamiają tą osobę ze wszystkimi kredytobiorcami.
Już brakuje miejsca na czarną listę dla tych przegrywów i frustratów xD
Nocne mirki, trzymajcie kciuki proszę. Po ponad 30 latach gapienia się w telewizor na Stany Zjednoczone, poznawaniu ich codzienności od przedmieści, przez szafki w szkołach, czerwone plastikowe kubki, dolary i gumy kulki od ciotki ze Stanów, w końcu blisko czterdziestki zobaczę USA na własne oczy za kilkanaście godzin. I mimo iż to już nie ten sam American Dream, I to nie te same Stany jakie pokazywał Bruce Springsteen w Streets of Philadelphia,
#anonimowemirkowyznania Za chwilę miną cztery lata, od kiedy wziąłem kredyt ze stałą ratą w ING (to był 2018 rok). Powiedzcie mi, wykopki najeżdżające na "kredyciarzy" zamiast na kastę rządowo-bankową, co konkretnie mam zrobić za rok, jak mi zaproponują cudowne przedłużenie warunków pewnie gdzieś w okolicach 15% RRSO? Bo zakładam, że WIBOR dojdzie do nawet 12-13 %.
Skąd ta nienawiść do ludzi, którzy po prostu chcieli kupić mieszkanie? Czemu tak wychwalacie glapę i
@AnonimoweMirkoWyznania: Ja w 2018 roku też brałam kredyt i też rozważałam ING że stałym. Qiedzialam, że WIBOR urośnie ale obstawiałam że max tyle, ile było w szacowaniu ryzyka w ofercie. Chyba wyszłam na tym lepiej bo potem stopy spadły prawie do zera i udało mi się mocno nadplacic. Też śmieszy mnie pieprzenie wykopków. Gdyby były oferty na 15-20 lat stałych stop to bym się nie wahała. Ale nie było! Kupiłam
#nbp