Mircy, chyba przegiąłem z Linuksem. Widać po mnie?
Zaczęło się niewinnie - od starego, nie nadającego się do użytku laptopa ojca z win7 (specjalnie z małej) na pokładzie, który dzięki Mintowi dostał nowe życie.
Potem przyszła pora na główny PC do grafiki 2D/3D, który z win10 wkurzał mnie niemiłosiernie. Na niego też wrzuciłem Minta i o dziwo wszystko, włącznie z kartą Nividii, od prawie roku śmiga bez żadnego zgrzytu ;P
Ostatnio, dosłownie
Zaczęło się niewinnie - od starego, nie nadającego się do użytku laptopa ojca z win7 (specjalnie z małej) na pokładzie, który dzięki Mintowi dostał nowe życie.
Potem przyszła pora na główny PC do grafiki 2D/3D, który z win10 wkurzał mnie niemiłosiernie. Na niego też wrzuciłem Minta i o dziwo wszystko, włącznie z kartą Nividii, od prawie roku śmiga bez żadnego zgrzytu ;P
Ostatnio, dosłownie


























źródło: G7c4i8CWoAAr1uy
PobierzKomentarz usunięty przez moderatora