Jeżeli kogoś dziwi, że ludzie trzymają rok mieszkanie na sprzedaż i nie sprzedają - to mnie nie dziwi w ogóle. Głoszę ten mechanizm od dawna, bo znam mój naród doskonale. Nie będzie żadnej "korekty". Jeżeli dojdzie do przeceny to tylko w tym scenariuszu, że będzie akumulacja i panika. Tak to działa u nosaczy, o ile pojawi się trigger.
@Tagliacozzo: Niezupełnie. W krajach, gdzie krachów na rynku było wiele, jak np. w USA, rynek szybciej reaguje na zmianę koniunktury. Amerykanin nie będzie czekał rok tylko sprzeda za ile ktoś kupi, bo ma świadomość cyklów, może nawet w jakichś uczestniczył. W Polsce nieruchomości "nigdy" nie spadły, tj. od 1989 XD Zjazdy o 50% uważane są za niemożliwe.
@GomiGomi: To nie był krach. Krach to jest wtedy kiedy nieruchomość co stała niedawno za 1,6 mln pojawia się w sprzedaży za 500k a i tak nikt nie chce kupić, bo nagle takich ofert pojawia się bardzo dużo, więcej niż jest w stanie wchłonąć rynek. U nas nigdy czegoś takiego nie było i ludzie mają zakodowane, że to niemożliwe.
@GomiGomi: Ja nie wiem czy 30, 50 czy 70. Każde aktywo ma swoje minima gdzie pojawiają się kupujący, podobnie jest na giełdzie, tylko dzieje się to tam instant.
Mechanizm jest generalnie taki, że Ty sobie możesz sprzedawać swój unit za 1,2 mln, ale równolegle pojawia się dużo, dużo lepszych mieszkań po np. 800k, 700k itd. - i w tym otoczeniu Twoja oferta wygląda głupio.
@bitrab: Triggerem może być wojna, pandemi, wzrost cen surowców, cła od USA, stopy procentowe w górę itd. - ciężko przewidzieć, po prostu jak jest akumulacja (jak teraz) to "coś" musi się wydarzyć i dalej jest krach XD
@Kielbasiarz: A moim zdaniem jest po prostu jednym z trzech autentycznych kandydatów w tych wyborach: Hołownia (poglądy prawicowe), Zandberg (poglądy lewicowe), Maciak (kocha Putina). Reszta to karierowicze kierowani przez sondaże i sztaby wyborcze.
@botereq: Ok, ale Hołownia ZABLOKOWAŁ dopłaty do kredytów. Nie mówił, że to zrobi, rozważa, negocjuje czy popiera ustawy syjamskie - on to po prostu zrobił, sam. Bez niego dopłacanoby właśnie do kredytów, że aż by huczało.
@Snowflake_: Jak masz parę lat taką sytuację, że wszyscy pragną mieć co najmniej 2 kurniki pod najem, a influencerzy na tik-toku krzyczą, że zamożność mierzyć należy w ilości posiadanych unitów - to odwrócenie trendu będzie szło opornie i będzie boleć XD
@Zeroskill: Nie są potrzebne nigdzie. Są równie szkodliwe na rynku komercyjnym. Lokalny biznes z czasem też nie ma szans i jest skazany na REITy. REITy to sposób na nowoczesną rentę feudalną i większość krajów, które je wprowadziła by się najchętniej z tego wycofała. Klasa aktywów nie ma znaczenia, bo sam mechanizm powoduje przeniesienie z czasem własności do fundów, zasadniczo za granicę.
Jak chcecie się przenieść w przyszłość i zobaczyć jak za 15 lat będzie wyglądał rynek nieruchomości w miastach powiatowych, to polecam oglądnąć poniższy materiał, który pokazuje ile mieszkań stoi pustych we wschodnich Niemczech:
@Snowflake_: Nie tylko powiatowych, to nie jest tak, że w powiatowych jest więcej ludzi starych niż w top 6. Wręcz nawet odwrotnie, co wynika z tego, że w top 6 jest lepsza służba zdrowia. No i nie 15 lat - to się u nas już zaczęło i do góra 5 lat będą widoczne pierwsze skutki.
Juroszek z Atalu domaga się na Europejskim Kongresie Gospodarczym dopłat do odsetek do kredytów. Jednocześnie argumentuje, że "politycy mogą sobie dowolnie wybrać grupę, czy to młodych, czy uzależniać od dzieci, czy od czegoś innego".
I to jest sedno proszę państwa. Deweloperom obojętne kto do nich przyjdzie kupić mieszkania, niech se rząd wybierze NPC. Wybrani ludzie kupią drożej o dopłaty z dopłatami - a wszyscy pozostali o dopłaty bez dopłat.
To nie "kaszana" moi mili, tylko mieszkań "pod najem" w ostatnich 5 latach nakupowano od groma, jako "pewną lokatę kapitału", dużo więcej niż wynosi rzeczywiste zapotrzebowanie. "Kaszana" dopiero będzie, bo uchodźcy powoli, ale konsekwentnie tą tkankę uwalniają, a deficyt urodzeń tylko przyspiesza. Już byłby dramat gdyby lwia część nie wisiała od roku "w sprzedaży" na olx/otodom.
@pysznewpierdalator: Gdybyśmy mieli deficyt mieszkań pod najem to ceny najmu by teraz rosły, bo mamy drogie kredyty. A tak się nie dzieje. Wynika to z tego, że zasobu pod najem jest dużo, dużo więcej niż wynosi faktyczne, rynkowe zapotrzebowanie, uchodźcy nie przedłużają umów, a Mudżyni są zasadniczo tylko w Twojej głowie.
@mickpl: Polecam jego bio, aż się człowiek wzruszył na nazwy tych organizacji - stare, dobre centra korwinowskiej myśli, jeszcze tylko Centrum im. Adama Smitha brakuje.
Panie Robercie, pan może nie ma, ale pańscy koledzy - jak doskonale wiemy - unity pod handel mają. Podobnie ma firma deweloperska, gdzie pan zasiada w radzie nadzorczej.
Trochę tak chłodem z tego wpisu powiało. "Ceny regulowane" - no wiem, miało być przewrotnie i śmiesznie, wyszło trochę jakby się pan czegoś bał, sięgając po taką głupią wrzutkę XD
Prawilnie przypominam, że w 2018 roku skasowano wszystkie, sensowe normy architektoniczne dzięki którym deweloperzy mogli zacząć budować paździerz typu studnia z aneksem kuchennym z wyciągiem mechanicznym lub luksusowe kurniki na bazie tramwaju. Jednocześnie zastąpiono wszystko zbiorczą regułą, że mieszkanie ma mieć minimum 25 metrów.
Tymczasem jak najszybciej powinno się te normy przywrócić, bo serio nie potrzebujemy w tym kraju więcej garsonier, normy wymuszają budowę lepszej tkanki na przyszłość, a mieszkanie to w
@mickpl: Ja widziałem co prawda większy, ale tam coś innego było odwalone, chyba odległość od innej częsci budynku za oknem, coś takiego dostałem - lokal niemieszkalny xD
Ale to jest chrzanienie, że młodzi Polacy nie decydują się na dzieci, bo sprawa kulturowa.
To też. Ale trzeba mieć serio mocne klapki na oczach, żeby nie wiedzieć, że ogromnym problemem jest dostęp do mieszkań. Para przed 30 jest totalnie priced out jeśli chodzi o mieszkanie "pod dzieci" czyli minimum 80 metrów i blisko do pracy.
Racją stanu jest jak najszybsze dostarczenie dużej ilości państwowych mieszkań pod tani najem dla młodych par, które decydują
"To może doprowadzić do wojny cenowej wśród deweloperów"
@mickpl: Airbus i Boeing jakoś umieją wycenić swoje samoloty przed ich zaprojektowaniem i wybudowaniem XD i umieją konkurować ceną i/lub rozwiązaniami konstrukcyjnymi ale wiadomo kilka bloczków z silikatu to nie jakaś tam marna technologia kosmiczna
Oczywiście, bo każdy kupujący czuje się w pełni komfortowo z tym, że zamiast przeczytać sobie cenę na www musi brać wolne i dymać przez pół miasta do brzuchatego pana dewelopera, aby rozpocząć "negocjacje". I proces ten powtarzać na kilkunastu innych inwestycjach.
Będziecie publikowali ceny i będziecie szczęśliwi.
No to teraz historia cen transakcyjnych nieruchomości wzorem np. UK, a następnie rozbicie „banków ziemi” trzymanych tylko i wyłącznie w celach spekulacyjnych oraz kataster od 3 nieruchomości.
#nieruchomosci
Mechanizm jest generalnie taki, że Ty sobie możesz sprzedawać swój unit za 1,2 mln, ale równolegle pojawia się dużo, dużo lepszych mieszkań po np. 800k, 700k itd. - i w tym otoczeniu Twoja oferta wygląda głupio.