Kulisy przesłuchania Sebastiana M. "Popłakał się"

"Fakt" nieoficjalnie ustalił, że w czasie składania wyjaśnień wyraził skruchę i popłakał się. Stwierdził jednak, że do wypadku doszło dlatego, że kia, którą podróżowała rodzina, zajechała mu drogę.
z- 321
- #
- #
















