Obejrzałem Wersow u Kuby i trzeba przyznać, że Weronika ma serio gadane. Nie każdy potrafi sobie poradzić u niego na kanapie (np. Patec, Deynn). Już pomijając postać Kuby tam jest mnóstwo osób z obsługi, pełno kamer, ludzie w studiu, to naprawdę musi być stresujące, nawet dla ludzi, którzy na codzień mają z tym do czynienia. I nigdy niewiadomo o co zapyta Kuba, czy będzie poważnie, zabawnie czy będzie wbijał szpileczki i chciał
Bunsen














