Dzisiaj dzień 4 adaptacji. Po przebudzeniu przez pierwsze 30 minut czułem się jakby mnie pociąg przejechał ale później już było bardzo energicznie, nawet poszedłem na rower i co mnie zdziwiło że po 1h nie czułem spadku energii. Wczoraj rano z ciekawości zmierzyłem sobie poziom ciał ketonowych (na czczo 1h po przebudzeniu) i było 0,4 a dzisiaj już 0,9 więc chyba dobrze (kolejny zrobię za tydzień). Trzymajcie kciuki i dziękuję wszystkim na tagu

felixos
via Wykop Mobilny (Android)






