#perfumy #recenzja
Dzisiaj tanioszek starszej daty, Calvin Klein CK One. Otwarcie jest świeże, nieco wodne z cytrusowym i zielonym akordem na pierwszym planie. Jest bergamotka, cytryna i mandarynka, dalej wychodzą natomiast kwieciste nuty. Jest konwalia, fiołek oraz trochę liści herbaty. Róży się za bardzo nie doszukuję, czuć za to nieco gałki muszkatołowej. W bazie perfum jest piżmo, trochę ambry i mchu.
Kompozycja jest lekka i świeża, bez zaskakujących elementów.
Dzisiaj tanioszek starszej daty, Calvin Klein CK One. Otwarcie jest świeże, nieco wodne z cytrusowym i zielonym akordem na pierwszym planie. Jest bergamotka, cytryna i mandarynka, dalej wychodzą natomiast kwieciste nuty. Jest konwalia, fiołek oraz trochę liści herbaty. Róży się za bardzo nie doszukuję, czuć za to nieco gałki muszkatołowej. W bazie perfum jest piżmo, trochę ambry i mchu.
Kompozycja jest lekka i świeża, bez zaskakujących elementów.
































źródło: temp_file8007359918887986041
Pobierz