Właśnie była u mnie starsza sąsiadka. Powiedziała, że wczoraj zapukał do niej jakiś mężczyzna i poprosił o karteczkę żeby zostawić w moich drzwiach numer telefonu do siebie, bo ma jakąś sprawę a mnie niby nie było w domu. Poszła do pokoju szukać tej kartki i długopisu, odwraca się a już w połowie przedpokoju dwóch kolesi stoi (pukał do niej tylko jeden). Na szczęście wykazała się refleksem i pomysłowością i zawołała w stronę
Zamek w Dover – XII-wieczny zamek w Dover, w południowo-wschodniej Anglii, położony na wzgórzu dominującym nad miastem i portem. Zamek ulokowany został na strategicznej pozycji, strzegącej najkrótszej drogi morskiej prowadzącej z Wielkiej Brytanii na kontynent.
Wzgórze zostało ufortyfikowane w epoce żelaza. Rzymianie wznieśli na nim latarnię, która przetrwała do dnia dzisiejszego. Z czasów anglosaskich zachował się kościół St Mary in Castro, który stanowił prawdopodobnie część umocnionej osady saskiej. Wkrótce po bitwie pod Hastings
Wiadukt kolejowy w Bolesławcu jest to obiekt inżynierii kolejowej z 1846 r. nad rzeką Bóbr znajdujący się na terenie miasta Bolesławiec w województwie dolnośląskim. Obiekt w całości wykonany jest z kamienia (piaskowiec). Jest jednym z najdłuższych tego typu wiaduktów w Polsce i w całej Europie. Liczy 490 metrów długości, 26 metrów wysokości oraz 8 metrów szerokości.
@B4loco: Gdyby nie Niemcy to nie mielibyście połowy cywilizacji, zacofane polaczki. Po hitlerowskiej autostradzie się jeździło do późnych lat 90'. Wystarczy wjechać do opolskiego, żeby zobaczyć resztki normalności: ładne, schludne miasteczka (chociaż i tak już przykryte polaczkowatym kiczem) z małym ryneczkiem pośrodku, etc. A potem wystarczy wjechać do takich Kielc czy innego zacofanego wypizdowa i ujrzeć to polskie bezguście i kicz.
Sytuacja z wczoraj. Jadę sobie autkiem, biorę zakręt i wyskakuje Pan policjant z lizaczkiem. OHO niedobrze... - dzień dobry aspirant Łebebłebłe wydział ruchu drogowego miasta Błełbłebłełbe (tak to usłyszałem). Proszę o dokumenty (bez podania przyczyny kontroli). Panie kierowco tu było ograniczenie do 40 km/h.( ͡°͜ʖ͡°) - a ile jechałem? (⌐͡■͜ʖ͡■) - nie wiem, ale na pewno szybciej (
@Paracelsus: a masz w taryfikatorze mandat za szybciej? (⌐͡■͜ʖ͡■) O tyle w porządku był, że sprawdził dokumenty i puścił dalej. Bez szukania gaśnicy, trójkąta itp.
Jeśli usłyszałeś mój strzał, to znaczy, że... nie byłeś moim celem :D
Dlaczego? Otóż prędkość początkowa typowego pocisku (a na przykład .308Win), wynosząca około 900 m/s, to prawie trzykrotność prędkości rozchodzenia się fali dźwiękowej w powietrzu o temperaturze około 20 stopni Celsjusza (dokładnie to będzie 343,9 m/s), a zatem na dystansie skutecznego rażenia większości karabinów snajperskich (1000 - 2000 metrów), pierwszy u celu znajdzie
@jesse__pinkman: chyba że pocisk został wstrzelony w pomieszczniu wypelnionym helem lub poprowadzona została satlowa rurka od pistoletu po ucho ofiary ( ͡°͜ʖ͡°)
Wczoraj przypadkowo znalazłem ciekawą, starodawną klatkę schodową we #wroclaw i postanowiłem zrobić jej zdjęcie. We Wrocku jest tylko jedna popularna i znana zabytkowa klatka z kręconymi schodami - znajduje się ona na placu teatralnym: http://wroclawskie-kamienice.blogspot.com/2011/11/plac-teatralny-12.html Ta którą znalazłem ja (zdjęcie poniżej) moim zdaniem jest równie urokliwa jak ta znana. Zobaczcie sami: #fotografia #mojezdjecie i chyba #fotohistoria
@ibanezbass: Jeden z najbardziej zasłużonych radzieckich budowlańców, który uczył się fachu od takich mistrzów, jak Działow czy Ratuszow. Uznał on, że w dobie postępu należy wymyślić wygodniejszy niż dotychczasowy sposób wchodzenia do mieszkań robotniczych (polegający na wspinaniu się po linie i wejściu oknem). Skonstruował on konstrukcję ze stalowych prętów zespawanych ze sobą, przypominającą klatkę, wewnątrz której umieścił rodzaj spiralnej drabiny, na szczeblach której utwierdził deski. W ten właśnie sposób powstała
Ciekawy gif ilustrujący ruch gwiazd na niebie, który, gdy zestawiony w jeden cykl, układa się w symbol swastyki, który znamy bardzo dobrze dzięki naszym sąsiadom. Jednak dziś wiemy że to nie oni są jej autorami, gdyż przed Niemcami używały jej dwie inne kultury, są to Hindusi, którzy używają jej do dziś i Słowianie. Pytanie brzmi kto od kogo? Żeby znaleźć na to odpowiedź, należałoby zajrzeć do starożytnych księg hinduskich gdyż jest to
Wielki Post, a więc ulicami i kościołami chodzą drogi krzyżowe. Zobaczcie zatem jak wygląda to w Boliwii. Wychodzimy skoro świt, a nawet wcześniej; 4 rano. Temperatura poniżej zero, ja umieram w swojej zimowej kurtce, ale im w poncho dość ciepło, a przynajmniej nie narzekają. Jesteśmy w Andach, pośrodku niczego. Świszczący wiatr i wielkpostne śpiewy towarzyszą naszej wędrówce. Droga wiedzie na górę. Nikt nie mówi po hiszpańsku, wszyscy w kechua, więc wyłączam rozum
Wielka rozpacz w #pracbaza, bo się zorientowali, że święta wielkanocne wypadają w weekend. Tytani intelektu. Powiedzieć im, że to nie przypadek, że wielki piątek jest w piątek, a sobota w sobotę?
@L3stko: ależ ja uwielbiam to p---------e. "Dawniej robione prawdziwe rzeczy, a teraz to tylko tandeta i chłam". Co do samych dróg to zwróć uwagę na parę rzeczy: -naciski jakim poddawane były drogi dawniej a jakimi są teraz (jakbyś chciał szukać, to dorosły słoń waży tyle ile auto dostawcze -dziury w asfalcie pojawiają się pod wpływem zamarzającej wody, która zalega np. w koleinach. Zwróć uwagę na to jak jednolitą masą jest