@AishaBezFiltra: Robert Noble. cała bibliografia. Carlos Castaneda. Anastazja. Wszystkie poruszyły coś. Natomiast... czy najpierw poruszyło się coś we mnie, a dopiero "fizyczny" ja następnie nadgonił i spotkał się z fizycznymi książkami, które już wcześniej np przyjąłem w #oobe? dopuszczam taką ewentualność i szczerze - zdaje się być ona bardziej logiczna, biorąc pod uwagę szereg doświadczeń - chociażby z czasem, w #oobe. Książki bowiem, kiedy
@makrofag74: jak ze wszystkim. Książka może być impulsem, ładunkiem, iskrą. Potwierdzeniem, że jest się na właściwej drodze. Reszta należy do nas, tj tego czy w ogóle coś zrobimy. Np Anastazja była dla mnie poruszająca, Castaneda był odpowiedzią na doświadczenia, a Robert.. No cóż. Praktycznym poradnikiem, i potwierdzeniem na żywo. Żeby działać. I jak.
@makrofag74: ten byl ciekawy, czytałem, ale to bardziej była dla mnie taka opowieść. Coś co mnie ruszyło to prócz tych co wspomniałem jeszcze 4 umowy Ruiza.
@Sinti: hehe, ciekawe, że Robert w swoich książkach opisuje sytuacje gdzie spotyka w #oobe Czarowników i jeden z nich, witając się z nim, na nazwisko "Noble" reaguje "Boble? Boble! A fuuuuj!" 🙃 ciekawe, czy przewidział Twoją reakcję - czy może czytałeś tą jego książkę? 😄
Nie wiem stary, gość pisze książki o #oobe, dobre są, ekspert, poleciłem na tagach które są "zainteresowane" potencjalnie tematem. Może jeszcze przeczytać za Ciebie a później zacząć praktykę? 🙃😄
No tak, a może kwestia jest taka że każda rzeczywistość, w której się znajduje Twoja świadomość, jest tak samo realna. I nie ma lepsza gorsza taka siaka. Liczy się tylko świadomość 🤪
Carlos Castaneda to jeden z najsłynniejszych nauczycieli duchowych XX w. Był to jednak również niezły manipulator i człowiek, który wykorzystywał ludzką naiwność i potrzeby duchowe.
No ciekawe. Zarzucasz Carlosowi, że uciekł się do kłamstwa bo "chodzi o kasę" - robiąc tym samym na podstawie jego pracy... rozwój swojego kanału na YouTube 😄 twierdzisz, definitywnie, że to oszustwo. Skąd ta pewność? Skąd pewność, że Ty masz rację?
Czego najbardziej żałujecie w życiu patrząc z "dzisiejszej" perspektywy? Mogą to być niespełnione plany, podjęte decyzje na pewnych etapach życia, czy niewykorzystane okazje.
Gdybyście mogli cofnąć się w czasie, usiąść obok siebie sprzed lat i powiedzieć: "nie martw się, wszystko się ułoży” - to jakiej konkretnie sprawy z Waszego życia by to dotyczyło?
Kiedy jesteśmy młodsi, mnóstwo rzeczy wygląda jak absolutny koniec świata. Dla jednych to była konkretna szkoła, do której się nie dostali, dla innych złamane po raz pierwszy serce, odrzucenie, potworne kompleksy, brak znajomych czy paniczny strach, że nie znajdzie się żadnej sensownej
samo się nie ułoży inaczej niż po prostu nastanie śmierć czy zmieni się nastawienie, rozleniwienie przejmie górę i "w sumie to jest dobrze". oczywiście, że jest dobrze.. ale czy może być lepiej? innymi słowy powiedział bym - zaczęło się układąć jak zacząłem działać i wziąłem się do roboty. i to bym sobie powiedział - pokochaj wyzwania i trud. wtedy rośniesz. ale musiałem dojść sam do tego i podejrzewam, że mogło by być
"Głos Czarownika" - pierwsza myśl, gdy widzicie tą okładkę?
--- spoiler
Robert Noble wraz z Nagualem Julianem mówi, że każdy z nas ma tzw "małpę" w głowie, która nami kieruje. Nieświadomi, nie rozróżniamy, które z naszych myśli wynikają z naszego wnętrza, a które są efektem działania owej małpy - przekonań, wpojonych racji i prawd, efektu tzw "socjalizacji" - czyli uwarunkowań społecznych, edukacji, przekonań które wzięliśmy za prawdę i "swoje", identyfikując się z nimi.
@Variv: z drugiej strony same ćwiczenia w odpowiedni sposób też mogą nakłonić do zagłębienia się w siebie. Tj "ja szlifuje formę, forma szlifuje mnie". "W zdrowym ciele zdrowy duch". Itp. Jak ćwiczyłem jogę to po treningu odczuwałem takie elementy w ciele których nie byłem wcześniej świadomy. To już jakiś krok do szerszego poznania siebie, na przód.
@foobar12: pytanie czym jest to oświecenie, jeśli nie zwiększeniem świadomości? Świadomość w ciele to też świadomość. W końcu co to za rozwój duchowy jak nie czujesz swojego ciała? Kiedyś też myślałem, że duchowość to osobny temat niż cielesność i mówiąc kolokwialnie zalewałem tą sferę. Pierwszy raz z koncepcją wpływu fizycznego wysiłku jako narzędzia dla umysłu spotkałem się przy sztukach walki, ale nie brałem tego wtedy jeszcze na serio, nie połączyłem
@Sp7uni: studiuj cokolwiek jeśli będzie to rozwój. być może zauważysz coś jeszcze na studiach, nauczysz się relacji z ludźmi, innych rzeczy, których nie przewidziałeś/aś idąc na nie. stanowiska juniorskie są w korpo. poza korpo istnieje jeszcze świat. dobry stolarz czy ślusarz potrafi zarobić dziś hajc. nie wyklucza to studiów, i vice versa.
czym jest wewnętrzna cisza? wewnętrzna cisza jako stan, w którym zamierzamy brak "gadania" umysłu - oceniania, opisywania, jakiejkolwiek myśli - ale też, docelowo, wszystkiego. totalny rozpad świata.
po co ćwiczyć ciszę? dla spokojnego życia! nie słuchać ocen, peplania umysłu, "a ten/ta to myśli o mnie to to to i to" - by pozbyć się
@Niedobry: no nie wiem, czy horrorem, raczej świetnym sposobem na utrzymanie "rządzenia". zajęty człowiek w swoich myślach, w fabrykowanych konceptach ("masz mieć to i to żeby być taki i taki - bez tego to jesteś taki, a taki nie masz przecież być"), jest łatwiejszy do rządzenia - powiedział bym nawet, że jest to jeden z kluczowych elementów. gdyby wszyscy byli w ciszy.... to sami rządzili by sobą.
@Niedobry: no nie wiem dla mnie medytacja to taki sposób cichej koncentracji - jednak skupiam się na czymś, swoją intencję wewnętrznie, jakby uwagę, zamiar. wewnętrzna cisza to dla mnie stan w którym mogę robić cokolwiek. iść na spacer. przygotować obiad. ale też założenie jest inne - tj z moich obserwacji wew. ciszę traktuję jako narzędzie, by opanować umysł, przyjrzeć się schematom myślowym, temu jak on szaleje. ja mam dużo "myślówy",
Miałem kiedyś z tych zwariowanych głupoli. Kiedyś rozmawialiśmy o szczęściu w życiu i powiedział coś co z jakiegoś niezrozumiałego powodu zapamiętałem do dzisiaj: "W życiu nie chodzi o to, aby los cię przestał kopać po jajach, ale o to, aby odnaleźć w tym masochistyczną przyjemność". Dzisiaj rozumiem co miał na myśli. Mówił tak niedorzeczne bzdury, że aż mądre. #wyznanie #takaprawda #zycie #filozofiadlajanuszy
Od kilku dni proboje po raz 3 w życiu (po 3 latach przerwy) osiągnąć seiadomym sen. Póki co wstaje nocą po 5 godzinach na 5 minut, po czym kładę się spać z głęboką nadzieją na LD. W ciągu dnia patrzę na ręce i pytam się, czy to sen.
Wydaje mi się, że raz było blisko, choć mogę się mylić. Otóż we śnie przez kilka dobrych sekund patrzyłem na ręce i dłonie. Były
@Szerlok_Holms: dodatkowo możesz też ćwiczyć takie rzeczy jak koncentrację, czy praktykować rekapitulację - o której pisał #castaneda oraz pisze i mówi #robertnoble - obie te praktyki mają na celu stabilizację (by nie odlatywać w nieświadome myśli czy dawać się zjeść umysłowo gdy skupiasz się na wyjściu) i doładowanie energią (by faza była stabilna i przede wszystkim żeby pamiętać to, co się zdarzy). Obczaj sobie na kanale
@ej-comijest: ciekawe rzeczy też (od lat, aparently) mówi na ten temat w polskim internecie i książkach Robert Noble (yt https://youtube.com/@nobleheart1 ). Na zasadzie "to jest inny świat a opanowanie sztuki świadomego śnienia do perfekcji daje zrozumienie, że świat fizyczny to też sen" - musiał być poczytać i posłuchać (ale pewnie jak masz takie doświadczenia od dziecka to cos już tam kumasz i jakieś swoje obserwacje i wglądy też masz?)
@buntowniczaczupakabra: no tak ale to chyb lipa? W sensie polegać na innych. To tak jakby powiedzieć "nie patrzę, słucham, co inni widzą" albo "nie jadam fasoli, słucham, co mi ktoś opowiedział" - w sensie - doświadczenie zawsze jest Twoje, jak to komuś wyjaśnić? Co się doświadcza? A co jeśli ktoś (ten co doświadczył i opisuje) ma swoje filtry w tym? To takie wzajemne oszukiwanie - jakby jechanie na opiniach, a
No tak, jasne, ale powiedzmy przynajmniej jest bardziej "Tobą" zanieczyszczony - czy tym "czymś" w Tobie co możesz ew dostrzec, i wykorzystać jako informacje co zmienić. Większa szansa, uważam, by coś zrobić ze sobą w kierunku "czystszego przekazu" czy umiejętności odbioru.
A tak to masz przekaz potencjalnie zaszumiony "podwójnie" 😅 no i pytanie - po co? Jeśli interesuje Cię #oobe jako zjawisko po prostu, które sobie oglądasz, ale nie jako element
Ostatnio wróciłem do początków, zacząłem czytać Monroe'a, Moena, McKnight. Pod wpływem tego drugiego zacząłem się zastanawiać, skoro kurs w TMI (Gateway Voyage) trwa 6 dni to ciekawe czy udałoby mi się go ukończyć w tym czasie, od F3 do F21 chciałbym spróbować, ciekawe czy gdyby połączyć to z #medytacja (osobno) byłoby to skuteczniejsze
To już czwarty dodruk książki napisanej przez najbardziej znanego polskiego oobenautę, jednak jak on sam zauważa, "niektórzy po prostu kupują książkę, by ładnie wyglądała na półce."
@Moonblast: ale też fajnie bo paradoksalnie ćwiczą ten charakter. Takie koło - trzeba mieć silny charakter żeby mieć oobe więc jeśli chcesz mieć oobe... to musisz wzmacniać charakter ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#swiadomosc #rozwojduchowy #ksiazki