Kupiliśmy synowi, jakiś miesiąc temu, rower w Decathlonie. Taki za 5 stów. Po 3 tygodniach oszczędnego używania rozregulowały się hamulce. Wsadziłem rower do auta i pojechałem do sklepowego serwisu. Myślałem, że od ręki zrobią ale facet tylko za głowę się złapał i powiedział, że środek sezonu, że 2-3 dni trzeba czekać.
Zapakowałem do auta i pojechałem do serwisu, do którego sam za dzieciaka jeździłem. W sumie niezły #feels mnie ogarnął z tego
Zapakowałem do auta i pojechałem do serwisu, do którego sam za dzieciaka jeździłem. W sumie niezły #feels mnie ogarnął z tego
- darek-jg
- Sverc
- dokumentydorejestracji
- maxtrosoft
- tekon
- +2237 innych




































Ten Wpis został usunięty