Jak to jest że w Krakowie ceny m2 na wtórnym i pierwotnym są praktycznie takie same. Co jakiś czas nawet niezobowiązująco przeglądam sobie oferty i widzę że w odległości 200m od siebie wystawione są nowa deweloperka i 50 letnia rudera do remontu wszystkiego, oba po 12k z metra i kto kupuje te drugie mając lepszą alternatywe? Czy w innych wojewódzkich też tak macie. Z tego co wiem to w Katowicach różnice między

Szemiques










