otóż kochani.
nie idę do pracy. wczoraj się schlałam lekko bo czeka mnie albo operacja albo jakaś igła. chodzi o kolano, ale to nic.
muszę mieć rezonans na cito - na NFZ brak terminów, ubezpieczenie prywatne dalej szukam, prywatna wizyta od 750 zł w górę. XD
smutki kolosalne mnie od wczoraj ogarniają.
nie idę do pracy. wczoraj się schlałam lekko bo czeka mnie albo operacja albo jakaś igła. chodzi o kolano, ale to nic.
muszę mieć rezonans na cito - na NFZ brak terminów, ubezpieczenie prywatne dalej szukam, prywatna wizyta od 750 zł w górę. XD
smutki kolosalne mnie od wczoraj ogarniają.











Miał zaplanowaną pracę tego dnia w kołchozie i do niego nie dotarł, po kilku godzinach już na 99% byliśmy pewni że gdzieś wisi, następnego dnia znaleźli go w lesie na lince.
Jego żona twierdziła, że dobijało go, że całe życie w jednym kołchozie
2. Kilka lat starszy kolega z osiedla, też jakoś licealny wiek. Tu podejrzewam, że coś mogło być rodzinnego, bo jego brat był wtedy w areszcie/więzieniu.
W obu przypadkach przez powieszenie ( ͡° ʖ̯ ͡°)