W piątek jest dokładnie tak samo - piękne słońce, chmury zawieszone poniżej szczytów, bajkowo!
Takie lato w Tatrach. Często do południa jest ładnie, a potem loteria: może być burza, może przejść bokiem, może nie być w ogóle.
Nie mam na to w sumie żadnych twardych danych, ale z moich codziennych obserwacji tatrzańskich prognoz wynika,

















Ta burza też nie była niczym nadzwyczajnym, tylko po prostu dużo ludzi miało pecha i znalazło się w nieodpowiednim miejscu o nieodpowiedniej porze.
Ja sam pół życia po górach chodzę, prognozy dla Tatr śledzę dosłownie codziennie i ciągle nie wiem, którym ufać, bo żadna z nich nie daje pewności.