Wczoraj skończyłem trzeci sezon, więc pora na parę słów podsumowania.
Przed oglądaniem unikałem jakichkolwiek newsów, spoilerów, opinii. Nawet trailera nie włączałem, bo uważam, że to jeden z tak prowadzonych seriali, że im mniej się wie, tym przyjemniej ogląda.
Po seansie zajrzałem w końcu na opinie / recenzje (głownie Reddit i YT). I tu szok, bo wygląda na to, że sezon został przyjęty dość ciepło, a moje wrażenia są zupełnie inne.
W miniony weekend udało mi się spełnić jedno z rowerowych marzeń - objechać całe Tatry dookoła.
Wypad podzielony na dwa dni, decyzja niemal w ostatniej chwili, bez dokładnego planowania trasy czy rezerwacji noclegu. W końcu to tylko Słowacja - mówią podobnie, a i po angielsku się może jakoś dogada.
W pierwszy dzień udało się dotrzeć do Liptowskiego Mikulasza. Miało być krócej, ale nigdzie wcześniej nie mogłem znaleźć pokoju. Tam w sumie też nie znalazłem.
@hard1: super! No i ta przygoda z leżakiem (ʘ‿ʘ) Marzy mi się taka wyprawa, ale z sakwami i namiotem. Ale na tej trasie to raczej tylko na dziko. Chyba że kojarzysz jakieś campingi? W Tatrzańskiej Szczyrbie na pewno jest, ale to trzeba by zjechać z trasy z 10 km w dół.
Wie ktoś, jak obecnie kursują busy Szczawnica - Jaworki? Są co prawda w necie jakieś zdjęcia rozkładów, ale kij wie, z kiedy to jest i jakiej części sezonu dotyczy. Może ktoś był niedawno i kojarzy? #gory #pieniny #szczawnica
No, w końcu poprawiona rowerowa życiówka. WTR z Krakowa do Szczucina, a potem jeszcze drogą 73 do Tarnowa, żeby wrócić pociągiem do domu. Wschodni odcinek WTR w zdecydowanie lapszym stanie niż ten na zachód do Oświęcimia. No i ludzi o wiele mniej.
Hej! Od jakiegoś czasu rozglądam się na nowy lapkiem. - Przeznaczenie głównie do pracy (front-end developer) i przeglądania internetu. - Gierki raczej nie, choć fajnie, jakby w razie potrzeby udźwignął jakiegoś RTS-a choćby na low-detalach. - Fajnie, jakby był już z system. - Chciałbym, żeby pożył co najmniej 3 lata. - Budżet 2500 - 3000 zł.
@hard1: Ten Lenovo który podałeś jest bardzo bardzo budżetowy dlatego cena jest dość niska za takie parametry, moim zdaniem nie warto. Ram zawsze w przyszłości możesz rozbudować.
Święta na rowerze! 4 dni jazdy, przebyte 377 km, ponad 4500 metrów w pionie. Zdobyte między innymi podjazdy na Kubalonkę, Salmopol, Koczy Zamek i górę Żar. Nogi spoko, ale tyłek to jeszcze przez parę dni będzie bolał :P
Po zaporęczowaniu trasy i solidnej aklimatyzacji udało się zdobyć szczyt! Zużyte butle z tlenem oczywiście zostały pod krzyżem w strefie śmierci. Teraz tylko 4 dni zejścia i można planować atak na Kopiec Kościuszki w stylu alpejskim.
Lubię tę górę. Wziąłem sobie dziś urlop, żeby znowu na nią wejść.
Mimo ładnego nieba i fajnej temperatury, warunki dość ciężkie. Wiatr z mocnymi porywami w momencie zawiewał nawet świeże ślady. Na podejściu albo sporo sypkiego śniegu albo wywiane niemal do skały.
@Szanowny_Wykopek: WTF?! Gość kulturalnie zadał normalne pytanie, a Ty go już w pierwszym zdaniu zjechałeś... Po to mamy internet, żeby poszerzać wiedzę i się wymieniać informacjami. Co za różnica, czy na Wykopie czy grupach FB? I tu, i tam można zdobyć zarówno wartościową wiedzę, jak i spotkać debili. Mi osobiście w górskich tematach wiele ludzi tutaj pomogło. Sam też chętnie dzielę się wiedzą z każdym kto poprosi, bez względu na
Niestety to nie z minionego tygodnia, lecz aż dwóch. Słaby okres. Po rekordowym grudniu, styczeń będzie kiepski. Póki co mam tylko 150 km. Ale w sumie ostatnio była lekka choroba i 2 wypady w Tatry, więc też nie można było zajeżdżać organizmu.
Dziś też świetne warunki! Z związku z tym urlopik i w Tatry. Wejście na Kozi Wierch od Doliny Pięciu Stawów. Na zdjęciu Świnica z dość liczną grupą zdobywców na wierzchołku taternickim.
No, w końcu! Ponad miesiąc czekania na fajne warunki w Tatrach. Ale jak już się doczekałem, to było na prawdę fantastycznie. Szlak przetarty, mały wiatr, mało ludzi. Trasa: Dolina Chochołowska - Grześ - Rakoń - Wołowiec i z powrotem. Na zdjęciu Rohacze widziane z końcówki szlaku na Wołowiec.
PS: jakby ktoś potrzebował takiego info (bo czasem widzę pytania), to obecnie pierwsze busy z dworca: - do Chochołowskiej / Kościeliskiej - 6:55 (sprawdzone dziś osobiście),
Taki trochę luźniejszy tydzień. Z jednej strony zimno, wiatr i śliskie chodniki, ale z drugiej - niezła jakość powietrza i maska od 2 tygodni leży w szafie. Więc zimo trwaj! ;)
Tradycyjne, coroczne podsumowanie mojej zabawy w bieganie. Udało się: - przebiec łącznie 2503 km, podzielonych na 227 dni. Poprawa w stosunku do zeszłego roku o ponad 600 km. Średnie tempo treningu: 5:30 min/km. - poprawić życiówkę na 1000 metrów. Obecnie wynosi 3:10, czyli o kilkanaście sekund lepiej niż rok temu. - złamać 19 minut w biegu na 5 km. Poprawa w stosunku do zeszłorocznego rekordu: 20 sekund. - przebiec 10 km poniżej 40 minut. Poprawa w stosunku
@hard1: przy Twoim tempie to 10km Moim planem na nowy rok jest złamać 20 min/5km i 40min/10km najlepiej w jednym starcie. No i pierwszy maraton w życiu chciałbym przebiec, ale nie byle jak tylko dobrze i szybko, w zależności od moich możliwości. Poniżej 3:30
Tydzień - rozczarowanie. Miał być urlop, Tatry i zdobywanie ośnieżonych szczytów, a wyszło siedzenie w domu i patrzenie z narastającą frustracją na niesprzyjające prognozy i komunikaty lawinowe.
Przed oglądaniem unikałem jakichkolwiek newsów, spoilerów, opinii. Nawet trailera nie włączałem, bo uważam, że to jeden z tak prowadzonych seriali, że im mniej się wie, tym przyjemniej ogląda.
Po seansie zajrzałem w końcu na opinie / recenzje (głownie Reddit i YT). I tu szok, bo wygląda na to, że sezon został przyjęty dość ciepło, a moje wrażenia są zupełnie inne.
Poniżej
źródło: comment_J5sC6PumXlvQPgyujwDBnhyjhy7ST3yX.jpg
Pobierz