Normalnie jakoś nie postuję na tym tagu, szczególnie że dana produkcja ma już dwa lata, ale Oshi no Ko poruszyło mnie na tyle, że muszę się wygadać. I to tylko po pierwszym sezonie, a przede mną jeszcze drugi!
Pierwszy odcinek dosłownie wziął moją głowę i rozstrzaskał ją o krawężnik. Te depresyjne i pokręcone fundamenty spowodowały u mnie szok. Musiałem po skończonym odcinku usiąść i przetrawić to, co zobaczyłem. Kolejne odcinki nie wywołały już
Pierwszy odcinek dosłownie wziął moją głowę i rozstrzaskał ją o krawężnik. Te depresyjne i pokręcone fundamenty spowodowały u mnie szok. Musiałem po skończonym odcinku usiąść i przetrawić to, co zobaczyłem. Kolejne odcinki nie wywołały już













Wymagam praktycznie tylko obsługi komputera i języka angielskiego B2/C1, praca zdalna z dowolnego miejsca, polega praktycznie tylko na odpowiadaniu na maile, rzadko telefon, i dziewczyna kręci nosem że 7500 brutto / ~5700 netto na UZ to mało (dodatkowo mają chorobowe opłacane, kasa za 160h w miesiącu, nie student, po 26 rż).
Stawki tak poszły do góry czy marudę trafiłem?
W kosztach pracodawcy to już
@bonekropik: