Mamy w rodzinie pole uprawne, które jest od ponad trzydziestu lat używane przez rolnika z sąsiedztwa, uprawia tam zboże. Nie ma umowy dzierżawy, dawniej takie rzeczy umawiało się na gębę. Rolnik przysyła raz do roku dwieście złotych za dzierżawę. My płacimy podatek do gminy. W międzyczasie, pięć lat temu, tata przepisał darowizną własność na mnie.
I teraz pytanie: czy jest jakieś ryzyko że rolnik może chcieć zasiedzenia własności? Ta dzierżawa bez pisemnej
I teraz pytanie: czy jest jakieś ryzyko że rolnik może chcieć zasiedzenia własności? Ta dzierżawa bez pisemnej











źródło: 400384269_317098494402581_4587444640790129707_n
Pobierzźródło: temp_file9212089649338224327
Pobierz