Życie to pułapka. Wrzucają cię do tego świata bez pytania a ty sam nie odejdziesz bo możesz skończyć jako warzywo, państwo ci to utrudnia a rodzinie może być smutno. Poza tym na końcu jest nicość. Boje się nicości jeśli już doświadczyłam istnienia. Najlepsze jest to że całe to dziadostwo ostatecznie nie ma znaczenia. Nikt nie zostanie wynagrodzony za dobre czyny ani ukarany za złe. To wszystko po nic. Ta babcia która przez
Nieistotny powód. Jak ktoś z rodziny bądź znajomych się nim posługuje, to jest to najzwyczajniejszy szantaż emocjonalny.
Boje się nicości
Niesłusznie. W nicości nic się nie czuje. To tak jakby się bać tego co z nami było przed naszymi narodzinami. Albo to tak jakby bać się iść spać wiedząc że nie będzie żadnych snów. Zawsze pamiętasz o czym śniłaś? Że w ogóle śniłaś? No właśnie.
Zmierzamy do #katastrofaklimatyczna w coraz szybszym tempie, o czym w załączonym filmie. Popularyzatorzy nauki nie chcą zazwyczaj jednoznacznie stwierdzić, że jest już za późno na jakiekolwiek uniknięcie całkowitego zniszczenia środowiska co poskutkuje życiem w nędzy i biedzie oraz związaną z tym przestępczością. Niemniej sami widzimy jak jest - emisje gazów cieplarnianych rosną, zagarnianie terenów naturalnych pod rolnictwo i infrastrukturę rośnie, szóste masowe wymieranie gatunków trwa w najlepsze, a sytuacja geopolityczna
Jednak prawda jest ze zyjemy w najlepszych czasach dp tej pory.
@SrebrnySurfer: Nie jest to prawdą, ponieważ w Polsce lepiej było na przykład 7 lat temu, a teraz co roku będzie coraz gorzej, a na Ukrainie lepiej było przed wojną, w Rosji też lepiej było przed wojną. Na świecie lepiej było przed pandemią. W Iranie lepiej było przed rewolucją islamską. I tak dalej i tak dalej
@SrebrnySurfer: no, żyjemy w najlepszych czasach, zgoda. Ale sam piszesz - zobaczymy, co za 50 lat (a nawet mniej). Na podstawie danych naukowych (a nie "wieszczów zagłady") doskonale wiadomo, że będzie tylko gorzej, teraz masz tylko pierwsze symptomy kryzysu i gospodarczego, i klimatycznego. Czy wiedząc, że będzie już tylko gorzej, można ze spokojnym sumieniem sprowadzać kogoś na ten świat, w jakim już samemu nie chciałoby się funkcjonować? Z pewnością spokojni
@galek: kiedyś spotkałam się z wypowiedzią gościa, który doskonale zdawał sobie sprawę z tego, jaka "świetlana" przyszłość nas (ludzkość) czeka już w perspektywie pokolenia-dwóch i wprost pisał, że nie chce żyć w takim świecie przyszłości, w jakim będzie żył jego syn, a jeśli doczeka się wnuków to im już zupełnie nie zazdrości. Seems legit. Ja bym nie chciał, ale innych tutaj sprowadzę i elo, umywam ręce.
@ksanthippe: i może, jak raz, jeden sensowny komentarz (to i tak sporo, jak na standardy głównej)
a komu się nie odechwiewa żyć, jak zdajesz sobie sprawę że 12 lat szkoły, 5 lat studiów, inżynier, magister, a do pracy nie jesteś przygotowany, zarabiasz 3k netto, wynajem kawalerki to 2500+opłaty, jak się więcej nauczysz to moze 5-6k netto będziesz zarabiał, ale to spokojnie, inflacja zaraz wchłonie twoje oszczędności.
Wśród wszystkich natalistycznych argumentów szczególną sympatią obdarowuje ten:
"Trzeba robić dzieci bo kiedyś było gorzej i ludzie robili dzieci"
Co trzeba mieć w głowie albo czego trzeba nie mieć żeby myśleć w taki sposób. To jest jakieś kombi syndromu sztokholmskiego z wyparciem i zaprzeczeniem logiki w jednym czasie
@P35YM1574: mam bekę z tego, że w krajach gdzie jest taki kult "rodziny i tradycyjnych wartości" jest ujemny przyrost naturalny i ludzie wyjeżdżają z nich żeby mieć dzieci w krajach z legalną aborcją i małżeństwami gejów
Faktem który mocno utwierdzać powinien ludzi do idei #antynatalizm jest fakt iż większość życia kiedy to nie doskwierają człowiekowi choroby ani czynniki zewnętrzne takie jak wojny lub inne tragedie człowiek spędza na robieniu rzeczy na które nie ma ochoty.
Proszę drogich natalistów aby przeanalizowali sobie ile to czasu w życiu poświęcili na robieniu rzeczy na które nie mieli ochoty i byli do nich zmuszeni:
@galek: wielokrotnie poruszałam ten temat. Jako osoba, która generalnie nie przepada za życiem, czasami to nie ból mnie trapi, ale katastrofalna monotonia codzienności. Codziennie musisz jeść, umyć się, wysikać, spać, założyć soczewki, zdjąć soczewki, pójść do pracy, zakończyć pracę. Posprzątać coś, co za chwilę się zabrudzi, zapełnić żołądek, który niedługo będzie pusty, morderczo nudny kierat, od którego uwagę mają odwracać drobne przyjemności czy wyjazdy raz na jakiś czas. Pewnie są ludzie, którym
"Powiem szczerze: byłem przerażony życiem, tym wszystkim, co człowiek zmuszony jest robić tylko po to, by mieć na jakąś strawę, kąt i odzienie. Dlatego właśnie nie wstawałem z łóżka i piłem. Kiedy pijesz, to świat nadal gdzieś tam sobie istnieje, ale przynajmniej na chwilę zdejmuje Ci nogę z gardła"
@Kantar: to smutne, ale chyba nie ma to rady. Najlepiej mieć wtedy fajną drugą połowę i zejść szybciej od niej ( ͡°͜ʖ͡°) Chociaż widziałem kiedyś reklamę terapii dla starszych osób, samotnych i bojących się śmierci. Prowadziła ją julka świeżo po licencjacie, więc to pewnie był tylko jakiś scam na wyciąganie kasy od dziadków, jak garnki
@Kantar są ludzie którzy pomimo niezłych warunków (wygląd, charakter, osobowość, majątek) nie są w stanie znaleźć sobie partnera czy przyjaciół. Tacy to dopiero mają p--------e. Albo partner dużo wcześniej umiera. Właśnie jak te kobiety które opisujesz. Jak ktoś jeszcze z tobą jest to jakoś leci...
Powietrze tej zimy będzie można kroić nożem od zanieczyszczeń. Wskaźniki raka i innych chorób w-----e poza skalę. Czy nataliści nauczą się, że tego cierpienia można uniknąć? Nie ma szans, nie nauczyły ich rozumu wojny, holocaust i epidemie na wielką skalę, więc mała szansa, że zaprzestaną tej oczywistej głupoty jaką jest rozmnażanie.
Kobieta obciazona wada genetyczna, ktora uniemozliwia normalne funkcjonowanie, bedzie prowadzic panel na konferencji. Bedzie tam mowic o wartosci zycia i o pragnieniu macierzynstwa (!?).
Jak wielkim trzeba byc egoista, zeby chciec miec dziecko majac pelna swiadomosc, ze mozesz naznaczyc ich zycie cierpieniem poprzez odziedziczenie przez nich choroby uwarunkowanej genetycznie. Zwierzecy instynkt chyba zaburza niektorym ludziom percepcje skutkow ich dzialan...
Nie mam nic przeciwko, zeby ludzie z wadami genetycznymi mogli byc szczesliwi i
@missdaytona: Ciekawe, dziwnym trafem ludzie z chorobami wrodzonymi lubia grac w genetyczna ruletke, liczac na szczescie ze ich dziecko urodzi sie zdrowe.
Bardzo piękny jest ten świat oparty na fałszu, wyzysku słabszych i kombinowaniu. Jak nie przystosujesz się do tych warunków to jesteś skazany na porażkę. Na pewno warto tutaj wydawać na świat nowe pokolenia, które będą kontynuować tą spiralę nieszczęść. #antynatalizm
Już od najmłodszych lat poprzez wpajanie mi standardowego modelu życia tj. ślub, założenie rodziny, zastanawiałem się nad tym co się stanie jeżeli moje dziecko urodzi się chore. Nikt nie chciał ze mną o tym rozmawiać i wszyscy z rodziny uważali mnie za pesymistę,gdy o tym mówiłem. Taka tendencja "jakoś to będzie" jest niestety bardzo zakorzeniona w naszym społeczeństwie.
@Leotard00: To nie wyskrobiesz a w najlepszym przypadku twoja partnerka umrze na sepsę na stole, w gorszym będziesz opiekunem potworka i zniszczonej kobiety psychicznie i fizycznie
#humorobrazkowy #heheszki #dzieci #antynatalizm
źródło: comment_16645625019dBzFM7mvD2Z0Y4klMEDMh.jpg
Pobierz