Sentino nawijał lepiej po niemiecku niż po polsku, ma lepiej przekminione teksty i był nie 5, nie 10, a 20 lat do przodu, nawijał o Cadillacach, ruchaniu dup i śmiganiu w Gucci już na początku tego tysiąclecia, gdzie Polscy napinacze jedli kozy z nosa w chodziku, albo nawet jeszcze pływali w jajach u starego. Nie dziwie się, że był ghostwriterem na niemieckiej scenie i wypromował wiele pokrak czy chociaż takiego Bushido. Nie

dsomgi00






















