W wakacje dorabiam w firmie ojca, więc wiem z pierwszej ręki jak to wygląda. Tak jak kilka lat temu wszędzie się dawało metalowe pokrywy tak teraz je dają tylko na prywatnych posesjach, a wszędzie indziej betonowe, albo plastikowe. Czereśniaki połowę pokryw ukradli i na złom wywozili.
W Jekatynburgu plaga kradzieży pokryw studzienek.

W okolicach skupu zlomu praktycznie nie ma pokryw studzienek. Wycinają ogrodzenia. Skupy nielegalnie skupują i szybko tną na kawałki. Rosja na swoim poziomie tradycyjnym. Sankcje nie działają.
z- 62
- #
- #
- #










Komentarz usunięty przez autora