@Keliopis: dlatego albo wszyscy razem albo nikt. A to na remont mieszkania, a to na samochód, a to na studia dzieciom, a to na nowy dom. Cieszę się, ze moi rodzice jednak nie było zmuszeni do zostawienia mnie jako „eurosieroty”. Pół rodziny za granicą przez ostatnie 30 lat i… efekt jest średni.
A tam feelsy. Nie chcę dzieciak, bo teraz sobie tata przypomniał że ma syna. Tak to pasek w ruch zamiast rozmów nad rozwiązaniem problemów. Pewnie się nawet syn cieszy. Brak chęci żegnania własnego taty musi być czymś poprzedzone.
Chciałem zmienić mieszkanie na większe. Aktualne mieszkanie, w którym mieszkam mógłbym sprzedać za około 900 tys zł. co dla Trójmiasta i dobrej lokalizacji przy zatoce nie jest jakąś kosmiczną ceną. Mieszkanie kupiłem 12 lat temu za niecałe 500 tys. zl w stanie developerskim. Kupiłbym mieszkanie większe o około 40m ( +dwa pokoje i drugie miejsce w hali). Cena 1,8 mln zł. W ogłoszeniu 1,89 mln zł i na pierwszej rozmowie pośrednik już
@TheDzions: policzyłem na szybko kwote i powiedziałem czy naprawde chce Pani ode mnie 55 tys zł za pokazanie mieszkania? Na co ona mi zaczęła opowiadać co się składa na ta kwote (farmazony) ja się tylko uśmiechałem na co powiedziała, że jak się zdecyduje możemy to jeszcze ponegocjować.
@awful2: Z tego co wiem to oni te 2.5% biorą od kupującego i sprzedającego. Nie wiem co kieruje ludźmi że sprzedają mieszkania przez agencje. Chyba jakieś wyobrażenie że agencja wszystko za nich zrobi i w razie problemów pomoże. A niestety tak to nie działa. Sprowadza się to do otworzenia drzwi i opowiedzenia, że to bardzo ładnie mieszkanie, tu jest stoliczek, świeci tu słoneczko i tu się pije pyszną kawusię. Bo
źródło: comment_1666934764F2B8DkWtk0nuarR90dnzyH.jpg
PobierzA to na remont mieszkania, a to na samochód, a to na studia dzieciom, a to na nowy dom.
Cieszę się, ze moi rodzice jednak nie było zmuszeni do zostawienia mnie jako „eurosieroty”. Pół rodziny za granicą przez ostatnie 30 lat i… efekt jest średni.