Mirki pytanie. Mój znajomy ma problem z głupią babą z administracji. Otóż zaczęło się od kotów, ponoć prowadzi w domu całą hodowlę, a sąsiedzi się skarżą na zapach. Nie jest to absolutnie prawdą, ale baba z administracji 3 pisma wysłała, gdzie grozi spółdzielnią i towarzystwem opieki nad zwierzętami. Tym razem poszła dalej.
Padł mu piecyk, traf chciał, że akurat była kontrola szczelności instalacji gazowej. Piecyk był odłączony od dopływu gazu, co też
Skonczylem pare dni temu ogladac The Wire, to bylo moje drugie podejscie bo za pierwszym razem nie wczulem sie zbytnio w klimat. Obejrzalem z 4 odcinki i pewnie dlatego nie kupilem tego serialu, ostatnio poczytalem sporo komentarzy i ludzie sugerowali zeby obejrzec z 8 odcinkow bo serial jest strasznie rozbudowanych, duzo postaci i troszke powoli sie rozkreca. No wiec dalem druga szanse...ARCYDZIEŁO! Drugiego tak dobrego serialu to ze
Mirek wynajmuje pokoje mieszkania studentom. POKOJE. A wykopki się plują, że nie wypada mu wchodzić bez zapowiedzi do części wspólnej mieszkania aby przygotować kolejny pokój pod wynajem. I się pytają czy tam mieszka. No kurde! Przecież niewynajęty pokój jest jego, oraz ma takie samo prawo dostępu do części wspólnych mieszkania jak każdy, który podpisał z nim umowę. Dlaczego ma mieć we własnym mieszkaniu mniejsze prawa od randomowego janusza, który może podpisać umowę
Wynajmuję mieszkanie dla 3 studentek. Po 1 na pokój. Jeden pokój jest wolny i przygotowuję go do przyszłego wynajmu. Ale muszę go wysprzatac i ogarnac i raz na tydzień wpadam na parę godzin z ojcem. Ostatnio bylem nastepnego dnia z rana bo zapomnialem czegoś a tam wciaz byl chlopak jednej z dziewczyny. Niby mieszkal niedaleko ;] Ostatnio inna dziewczyna byla zla ze nie informujemy o “wizycie“(jedynie domofon informuje ze ktos na klatce
Ze co? Wynajmuje pokój. Nie mieszkanie. Każdy pokój inny lokator inna umowa. Części wspólne są dla lokatorów. Obecnie on jest lokatorem bo wolny pokój jest w jego posiadaniu. Se wpada na pokój kiedy chce. Kozysta z części wspólnych kiedy chce. Jak chcą się dymac. Maja swój pokój. W hotelu tez jak bierzesz pokój to właściel nie może wejść do pokoju obok?
@biliard: sam jesteś paragraf. Każdy lokator osobna umowa na wynajem pokoju i użytek części wspólnych. Do pokoi im się nie wbija. Ale mieszkanie nadal może używać.
@HonneyBunny: nie. Wynajmuje każdy pokój innej osobie. Teraz ma wolny pokój i szuka najemcy. Ty mówisz o przypadku jak by one wzięły umowę na całe mieszkanie. I ich sprawa czy maja jeden pokój wolny czy nie. A z tego co OP pisał to on szuka najemcy na nowy pokój.
@ch1nczyk: oczywiście ze części wspólne ma prawo odwiedzić. Chociaż tu juz zależy jak się dogada z ludźmi. On wynajmuje pokój na wyłączność (tam nie ma prawa wchodzić) i dostęp do części wspólnych. Kupe lat mieszkałem w „pokojach” i jak wynajmowalo się pokój to właściciel miał dostęp do części wspólnych. Jak wynajmowalo się całe mieszkanie i czy pokoje zajęte czy nie to problem wynajmujących to wtedy właściciel nie ma dostępu.
@austra: wszystko zależy od ustaleń. Weź sobie teraz tak w 1 pokoju mieszkasz ty w drugim koleżanka w trzecim kolega. I kolega co drugi dzień sprowadza dziewczynę na 2 dni. Koleżanka tez. Jak dzielicie się rachunkami ? Na 3?
@rabarbarowyStraznik: OP ma 1 mieszkanie 3 pokojowe. Weź sobie ogarnij te smsy jak masz kilka mieszkań 6-7 pokojowych w wynajmie. Jakoś u mnie nie ma problemu. Wpadam spisuje liczniki. Rozliczam się z ludźmi. Nikomu nie przeszkadza to. Ale może jak są 2 osoby to czuja się bardziej rodzinnie. U mnie jest większy młynek z ludźmi.
@maciejg: pokoje hotelowe maja łazienki w pokoju. To jest przestrzeń wynajęta konkretnej osobie. Poza tym w łazience raczej robi się rzeczy prywatne. W kuchni już raczej nie koniecznie.
Witam Mirki, nawiązując do poprzedniego postu o tym jak zaczynałem budowę swojego domu, tak nie odpuściłem sobie i wciąż działam.. staram się codziennie 3h poświęcać, idzie wolno ale do góry.. Jako amator, laik z poradników budowlanych i łukasza z youtube stan na dzień dzisiejszy jest taki(zdjęcie z pomocnikiem) :
Mirki, potrzebuje chyba pomocy. Wczoraj z #rozowypasek wyszliśmy na miasto, ona ze swoimi znajomymi, ja ze swoimi. Mnie już melanż mocno poniósł, więc stwierdziłem, że wracam do domu. Napisałem do niej czy wraca ze mną, jednak ona stwierdziła, że idą z koleżankami na after do znajomego z jej studiów. Generalnie rozmowa skończyła się jak na picrel, potem zero odzewu i do tej pory cisza, zaczynam się powoli martwić czy nic
Mam problem, proszę Was o wyrażenie swojego zdania.
Jestem w wieloletnim związku z kobietą, mamy 2 letnie dziecko. Ta moja kobieta stwierdziła, że nie ma w tym nic złego, że zacznie się umawiać na spotkania sam na sam z kolegą z pracy, co Wy o tym uważacie? Podczas tych spotkań uprawiają różne sporty. Kolega jest KILKANAŚCIE lat starszy. Ja czuję się bardzo zazdrosny, uważam że kobieta w związku nie powinna umawiać się na
Padł mu piecyk, traf chciał, że akurat była kontrola szczelności instalacji gazowej. Piecyk był odłączony od dopływu gazu, co też