Wyjazd turystyczny gdzieś na święta, na majówkę, długi weekend czy nawet urlop - zawsze mi się to wydawało strata czasu i pieniędzy. Bo po co? Samemu - tym bardziej bez sensu.
Nigdy odczuwalem i nie odczuwam tego jako coś koniecznego do życia, bez czego nie mógłbym funkcjonować.
Jak są jakieś wolne dni to wole coś popracować, porobić koło domu itd. Zawsze jest cos do zrobienia.
Nie mam potrzeby tzw odpoczynku czy resetu.
Nigdy odczuwalem i nie odczuwam tego jako coś koniecznego do życia, bez czego nie mógłbym funkcjonować.
Jak są jakieś wolne dni to wole coś popracować, porobić koło domu itd. Zawsze jest cos do zrobienia.
Nie mam potrzeby tzw odpoczynku czy resetu.











chłop był listonoszem, tak się wkręcił w zawód, że chodził do roboty jak był chory... wyobraźcie sobie i co? chłop zmarł na zawał serca, niewydolność, pokonała go grypa, nieważne czy masz 30,
Zmień prace, weź kredyt...