Po komunii mojego chrześniaka poszliśmy na obiad. Jedyną osobą, która nie chciała jeść, był mój kuzyn. - Marku, czemu nie jesz kotlecika? - zapytała jedna z kuzynek, wachlując się nabitym na widelec rozłożystym schabowym. - Bo nie mam ochoty. - Marzenka?! Co się Markowi stało? Zawsze lubił sobie podjeść. Wystarczy na niego spojrzeć, he, he. - Narzeczona go zostawiła - ciotka obwieściła głosem przepełnionym mizerią.
W okolicach Bielawy na Dolnym Śląsku zauważyłem na cmentarzach wiele starych grobów dzieci, które nie przeżyły swoich pierwszych miesięcy życia. Cechą wspólną była data śmierci. Wrzesień 1955 roku.
Z rozmów z okolicznymi mieszkańcami dowiedziałem się, że zmarły wszystkie dzieci, które były w tym okresie szczepione. Nikt nie przypominał sobie dalszych detali, ale wszyscy powtarzali, że doszło do jakiejś pomyłki i dzieciom wstrzyknięto coś, co szczepionką nie było. Z rozmów z rodziną dowiedziałem
Do dzisiaj pamiętam jak mama raz zapomniała mnie zabrać ze szkoły. W szkole były juz tylko panie sprzątaczki, płakałem ale zrobiły mi mleczko i dały piernika i pocieszały, że wszystko będzie dobrze
1. Czekaj na autobus na przystanku. 2. Idą dwie emokaryny z muzyką grająca z głośnika podłączonego do telefonu. 3. Podjeżdża autobus, wsiadają do tego samego co Ty. 4. W autobusie dalej puszczają muzykę. 5. Głośnik podłączony przez kabelek jack. 6. Mruga dioda z Bluetooth.
"Zdjęcie zostało zrobione chwilę po tym, jak pierwszy raz w życiu zamontowałem ekran z zepsutego laptopa w laptopie, który jeszcze śmiga, ale miał rozlaną matrycę. Z prawej strony widać moją wyczerpaną asystentkę."
Bądź sobie śmieszkiem, a w pracy nudy. Przepis na dobrą zabawę. Na przerwie obiadowej powiedz jednemu Mirkowi, że słyszałeś z pewnego źródła o sporym zainteresowaniu jego osobą przez dziewczynę z drugiego działu. Powiedz to samo drugiego dnia owej dziewczynie i zacznij czekać na efekty. Pierwsze dni wzajemne polowanie na siebie wzrokiem, krótkie wymiany uprzejmości, nieśmiałe uśmiechy, ogólnie coś zaczyna się dziać. Tobie się to podoba bo siedzisz zadowolony za biurkiem i cieszysz
@kazdy-oze: jeśli naprawdę mówisz jak jest ( ͡°͜ʖ͡°) to propsy dla ciebie za tą akcję bo ogromnej rzeszy osób brakuje tylko tej małej drobnostki żeby coś zainicjować
Wielka rozpacz w #pracbaza, bo się zorientowali, że święta wielkanocne wypadają w weekend. Tytani intelektu. Powiedzieć im, że to nie przypadek, że wielki piątek jest w piątek, a sobota w sobotę?
Tak przegrałem , ale tylko w tym miejscu gdzie prawie wszyscy uwierzyli że jednak jakaś zdradziecka agenturalna współpraca z SB 46 lat temu incydentalnie krótko ale była , i na krótko zostałem złamany .To nieprawda
Nie jestem w sanie jednak Was Przekonać Dziękuję zdradziliście mnie nie ja Was .LW.
@lechwalesa: panie wałesa. sprzedałes Pan Polskę. pan jest zdrajca który firmuje swoją twarzą 3 RP i uwlaszona komunistyczna nomenklature która rządzi nami w 3 pokoleniu.
Dlaczego ok. 700k frankowiczów którzy nie przewidzieli możliwości zwiększenia kursu franka wychodzi na ulice i domaga się pomocy od państwa? Mówienie że banki ich oszukały jest śmieszne, znaleźli #cebuladeals a teraz płaczą... Dlaczego oni mają być uprzywilejowaną grupą społeczną na którą się składamy wszyscy?
"W rozmowach o kredycie ludzie zawsze pytają, a jakie to ja mieszkanie sobie postanowiłam kupić, ile ono ma metrów, i czy musiało być aż takie duże. Ma 110 metrów, ale mnóstwo miejsca zajmują schody, więc tej przestrzeni się nie czuje." xD
Ten uczuć, gdy na zapychającym się parkingu z niewydzielonymi miejscami, stajesz jako pierwszy swoim autem w nowym rzędzie. Ustalasz niewidzialną linię, która jest wskazówką dla innych jak parkować, pokazujesz im to, starają się Ciebie naśladować, samochodów przybywa, ustawiają się obok Ciebie. I czujesz się jak ten cichy bohater, jak ojciec, jak głowa rzędu tego parkingu. Polecam, 8/10.
Jedyną osobą, która nie chciała jeść, był mój kuzyn.
- Marku, czemu nie jesz kotlecika? - zapytała jedna z kuzynek, wachlując się nabitym na widelec rozłożystym schabowym.
- Bo nie mam ochoty.
- Marzenka?! Co się Markowi stało? Zawsze lubił sobie podjeść. Wystarczy na niego spojrzeć, he, he.
- Narzeczona go zostawiła - ciotka obwieściła głosem przepełnionym mizerią.