Niestety mick już chyba zwariował od tego czekania na spadki. Wcześniej jeszcze jego analizy miały całkiem dużo wartości, jednak za każdym wydarzało się coś niespodziewanego, co ciężko było przewidzieć i psuło całą analizę (światowa pandemia wywołująca masowy dodruk, wojna na Ukrainie, wakacje kredytowe, Glapa, Waldemar Buda i ogólnie mega populistyczny rząd), tak ostatnio jego analizy są całkowicie oderwane od rzeczywistości. Twierdzenia typu spadki cen nieruchomości o 50% albo, że mieszkanie, które chodzi
bart40404
























