Nie po to kupiłem kurtkę przeciwdeszczową żeby w deszczu jeździć? No niby tak, ale gdyby choć raz ją przynajmniej przetestować... No to przetestowana, w burzy. Dziury połatane to i główny cluster domknięty.
Z mireczkiem @cult_of_luna pojechaliśmy poszerzać kujpomowy kwadrat. Szybka matematyka, rozeznanie się po mapie i wyszło że zdobywając dwa kwadraty, poszerzamy nasz wspólny o całe +6 (albo +4?). U-----i od jedynego legitnego Serocka, na zachód aż po zalew koronowski. Zdjęcie z promem i żaglówką, i z powrotem drogą przez las wzdłuż zalewu. Pętlę kończymy szaleńczym sprtintem z wiatrem w plecy. Na deser jeszcze ujeby w Nieciszewie po
Na robocie z @AlteredState w stronę mojej północy.
Trochę krajoznawczo (Dolina Brdy), trochę po kwadraty indywidualne, co ważniejsze - również do wspólnego kujawsko-pomorskiego kwadrata, który niniejszym wskakuje gdzieś w okolice 4-5 miejsca.
również do wspólnego kujawsko-pomorskiego kwadrata, który niniejszym wskakuje gdzieś w okolice 4-5 miejsca.
@szeszupa ostro ostatnio podziałał z Kowalewem i Wąbrzeźnem, @damian_co_dalej załatał Wątrobowo w tej samej okolicy co my dziś, a dzisiejsza wycieczka z @AlteredState to jak strzelanie na pustą bramkę po pięknej asyście ( ͡°͜ʖ͡°) Teraz jeszcze pora na @the_red :)
Przesunęliśmy kwadrata o 4 w dół + powiększyliśmy o
@cult_of_luna: @the_red: Ale naukowe rozkminy ( ͡°͜ʖ͡°). Wyjaśnię może pokrótce jak wyliczane są globalne max square'y zaczynając od największego: Skanowany jest cały obszar mapy w poszukiwaniu największego kwadratowego obszaru, po znalezieniu usuwa obszar tego max square z danych i zaczyna skanowanie na nowo na pomniejszonym obszarze w poszukiwaniu kolejnego największego kwadratowego obszaru, usunięcie z danych, i tak w koło macieju. Skanowanie odbywa
111 - Kraków - Katowice, zakończone klasycznym wbiegnięciem na stację minutę po odjeździe pociągu 80 - kwadraty za Skawiną przez nową ścieżkę wzdłuż kanału Łączany, już nie ma na niej hałd ziemi xD
Z piątku 20km to powrót z serwisu zerowego nowym #gravel.
Dziś trip dookoła jeziora Dobczyckiego i do portu w Nieznanowicach. Trasa fajna, ale wymagająca, bo na 76km wyszło 1150m przewyższeń. Trzeba wytrenować nogę, bo jednak w XC miałem lżejsze przełożenia, no i ostatnie 20 km uda piekły, więc to była bardziej walka niż przyjemność xd.
Dzisiejsze #kwadraty na ESE od Krakowa. W słońcu za gorąco, w cieniu za zimno ale za to wmordewind dawał się we znaki. Ale jechało się całkiem przyjemnie i do tego niebieski urus, więc czuje dobrze człowiek (⌐͡■͜ʖ͡■) total tiles: 2217 (+60) max cluster: 1535 (+57)
@StulejmanWielki: ( ͡°ʖ̯͡°) jak nie będziesz miał traumy, to w październiku będziesz rozjeżdżać następne koty, obojczyk nie koniec świata. Dobrze że bez gorszejszych historii :/
@Yurakamisa: Liw to taka popierdółka, no ale spokojnie można dojechać i wrócić, więc trzeba było odhaczyć. Janowiec to zupełnie inna wyprawa, mam ją na liście, ale raczej wyskoczę w tamte tereny na dwa-trzy dni, żeby na raz ogarnąć całą okolicę. Już nawet coś tam zacząłem chyba rysować z tego co kojarzę, że startem w Dęblinie po dojeździe SKM-ką ¯\_(ツ)_/¯
@PrzekliniakCQ: No to ja planuje km do Dęblina potem przez Puławy do Janowca. Promem do Kazimierza tam jakoś bokiem objechać i powrót do domu rowerem lub na pociąg do Dęblina. Ogólnie jak sprawdzałem to koło setki mi wychodziło jak powrót z Dęblina. A Kazimierz to też będzie oddzielna wycieczka ale tam to już raczej samochód będę brał. + Jeszcze z Dęblina planuje jedną wycieczkę na najwyższą górę Mazowsza. Ciekawe co
Weekend z @metaxy, można by rzec. O ile w piątek tylko wyjechałem na przeciw o tyle wczoraj... nareszcie, jakieś grubsze kilometry siadły. W pogoni za kwadratami zebrało się nas 4: wspomniany @metaxy, ja i @Talarkowy ruszyliśmy ze stolycy, żeby poszaleć na szosach, gravelach i przełajach po lasach w Wawrze.
Takie tam z wczoraj.. Z rozowa do Hinterhein, stamtad na San Bernardino pass i w dol do wioski o tej samej nazwie. Kawka, ciastko i spowrotem. Rower rozowej na auto, pies do auta i wracaja, a ja zaliczyc Splügenpass. Oczywiscie skoro lato, to remont - bo reszte roku droga pod sniegiem, to kiedy rozkopac jak nie w sezonie? Na szczescie malo zwiru, wiecej piachu
Wczorajszy wypad do Złotego Stoku i dosłownie do pierwszej wioski w Czechach. Po środowym wybieganiu (35km) zeszły mi paznokcie więc w sumie na długie cardio przez parę dni został rower.
@kiciulina: Dzięki! Większość ścieżki jest połączona z chodnikiem i ten podział jest średnio widoczny więc trochę tak jak podejrzewasz, ludzi dużo i część chodzi na ścieżce. Chociaż, co mnie trochę zaskoczyło, większość starała się jednak trzymać "swojej strony", a jak już szli ścieżką, to w miarę bezkolizyjnie (ciekawe jest to, że w pilnowaniu się i innych zdecydowanie przodowały dzieci). W sumie to blisko kraksy byłem raz, ale to akurat jakiś
Wyglada na biedne, jeszcze biedniej jak dodam ze zajelo blisko 2h.. Ale polecam wklikac na Strave i bedzie jasniej - 1200m podjazdu samo sie nie urobi ;) Generalnie bardzo fajny odcinek do treningu - pierwsze 5-6km to pikus, zjazd, troche plaskiego. A potem zaczyna sie 8km wp... - do podjechania 1km w pionie. Odcinkami jest syte 14-16%, ale wg Stravy nawet 20-24% ( ͡º͜ʖ͡º
Porywy do 40km/h #wmordewind później deszcz -> grad ale i słońce też było ᶘᵒᴥᵒᶅ
#rowerowyrownik #kwadraty
Skrypt | Statystyki
źródło: comment_1658037134KariUUtDxeJgc9W6NGy4d4.jpg
Pobierz