Mniej więcej połowa zgłoszeń zgwałcenia kończy się sporządzeniem aktu oskarżenia a druga połowa umorzeniem dochodzenia. Jednak samo umorzenie dochodzenia nie oznacza, że zgłoszenie było fałszywe. Może być przecież tak, że sprawcy w ogóle nie ustalono albo materiał dowodowy jest zbyt słaby żeby skierować akt oskarżenia przeciwko konkretnej osobie.
Analogicznie jest z innymi

















@Falcon
Zakładając, że żadna ze stron nie sfałszowała swoich badań to wychodzi na to, że sprawa nie jest tak jednoznaczna jak próbowałeś to wcześniej sugerować.