Ale przy okazji pójścia na Avatar 2 poszliśmy do Szpulki na "alpejską szpulkę" (podobno nowość, a przynajmniej tak twierdzą w menu).
Do teraz nie wiem czym były te dziwne ogórki z czerwonymi kropkami ale całość była naprawdę spoko (chociaż od serca powiem że jadałam lepsze rzeczy (np. w Galicji albo gęsim puchu) ale nie jest to od nich daleko).
Ich tłoczone soki też fajne, że słodkich




















Za pierwszym razem jadłam wołowinę w sosie mongolskim i była świetna.
Za drugim razem wzięłam jakieś curry (może zielone curry?) (u nich to jest bardzo zupkowate), bo mój chłopak je uwielbiał (tylko on akurat brał jakieś ostre) i nie dość że się nie najadłam
źródło: comment_1673855692A37Pl9uAOwLrzxLC9YHRA9.jpg
Pobierzźródło: comment_1673855936CkHeYOrsU2wyxRnb3mL15p.jpg
Pobierz@HIMARS: tajska