Przed wojną rosyjska armia wydawała się artyleryjską potęgą. Dość szybko okazało się, że ilość nie idzie w parze z jakością. Zwłaszcza w starciu z zachodnim sprzętem. Rosjanie od początku ofensywy polują na polskie Kraby. Polska broń jest jednak nieuchwytna.
@ScarfaceJohnny: Odkąd to artyleria samobieżna jest wysyłana do bezpośredniej walki, a nie ostrzału z odległości? Czego brakuje pancerzowi Kraba? Nie jest w stanie ochronić załogi od odłamków i ręcznej broni strzeleckiej? Jakie ma technologiczne słabości? Jestem ciekawy konkretów
@Koniasz: Tylko zadajemy pytania. Zapytaliśmy "eksperta" twierdzącego że skrzynki narzędziowe to pancerz reaktywny, czerpiącego swoją wiedzę z War Thundera. Kiedy przyszło do konkretów nie potrafił uzasadnić swoich wypowiedzi. Wyjaśniłeś swój punkt widzenia, podałeś konkrety i do takiej odpowiedzi nie mogę się przyczepić.
@smarterMe: Zawsze mnie zastanawia jak ludziom udaje się tak ch***** składać do RAKa że maja kontakt z zamkiem w czasie strzału. Przecież on strzela z zamka otwartego i żeby coś takiego osiągnąć trzeba się chyba przytulić do zamka przed naciśnięciem spustu. Owszem: ma słabe przyrządy celownicze, wali niedopalonym prochem w twarz przy słabych pestkach, ale żeby coś takiego...
@Podstarzaly_Mandalorianin: Sytuacja, którą opisujesz, to jedyne co mi przychodzi do głowy - ale to nadal kwestia złego składania się. Wyprułem ze swojego grubo ponad tysiąc pestek, dawałem strzelać znajomym, zielonym w kwestii broni i nigdy nie było takiej wtopy. Inna sprawa że zdarzyło mi się posłać kulkę nad kulochyt, poprzez za krótkie odciągnięcie zamka i niezbyt przemyślane trzymanie broni podczas tej operacji ;) Nie chciałbym RAKa jako broni służbowej, ale
@amath: Teoretycznie większa niezawodność i gazy prochowe nie syfią tak w komorze zamkowej, bo nie ma rurki wprost do suwała. Z wad: większa masa układu, większa masa ruchoma w czasie strzału
@dyban: Nie przeczytałem że tu jest. Napisałem tylko że relatywnie mało go widać w materiałach z Ukrainy. W sumie tylko na jednym filmiku z frontu go widziałem. Nie pisze o prezentacjach
@ye_lo: Zainwestuj w Peletory czy Sordiny aktywne. Mam Howardy (oryginalne) i Realhunter aktywne. Howardy bez żelowych nauszników i wypełnienia piankami były beznadziejne. Po zmianie są akceptowalne - ale nadal za słabo tłumią moim zdaniem. Na plus kompaktowość i dobra elektronika - można się swobodnie komunikować. Realhunter tłumią znacznie lepiej, ale są gorzej wykonane, maja gorsza elektronikę, więcej miejsca zajmuję w plecaku i gorzej składa się w nich do strzelania z
@mag_zbc: Stg 44 w formie jaka znamy został wyłoniony z kilku prototypów, jeden z nich o ile pamiętam miał zamek półswobodny. CETME stworzyli byli inżynierowie Mausera, którzy mieli styczność z procesem powstawania Stg44
@mag_zbc: Wikipedia to nie wyrocznia. Poczytaj o Werner Heynen i Stg45(M). Ten projekt powstawał w tym samym celu co Stg44. Owszem, karabiny z ryglowaniem rolkowym nie są bezpośrednimi spadkobiercami docelowego Stg44, a bardziej pokłosiem całego programu rozwojowego, który doprowadził do jego adopcji.
@mag_zbc: Ok, niech Ci będzie: zlecenie na rozwój broni o zadanych właściwościach kilku firmom nie jest programem rozwojowym.
Autor zastosowała uproszczenie, które można uważać za błąd.
Ale faktem jest że SIG 510, Cetme posiadają charakterystyki projektów Stg44 - wykonanie z głęboko tłoczonych blach zamiast frezowania, podobny układ konstrukcyjny, zasadę działania bazująca na jednym z prototypów programu sturmgewehra, jak później określono ten typ broni
@mag_zbc: Które z wymienionych przez Ciebie były konstruowane z przez niemieckich inżynierów, pracujących wcześniej dla dostawców trzeciej rzeszy? Stg44 -> Sig 510: komora zamkowa z tłoczonej blachy, ten sam schemat rozkładania, sprężyna powrotna w kolbie, komora spustowa jako moduł z chwytem, ryglowanie zainspirowane Stg45 od Mausera i/lub Mg42 Stg44 -> Cetme A: komora zamkowa z tłoczonej blachy, ten sam schemat rozkładania, komora spustowa jako moduł z chwytem, ryglowanie zainspirowane Stg45
Pewnie w każdym znajdą się jakieś problemy - zależy od egzemplarza. Mam P10c - żre wszystko, łącznie z nieudaną elaborką. Ale to ten jeden egzemplarz. Zacznij od przymiarki w sklepie, gdzie są dostępne, pot poczytaj o tym, który Ci się spodobał i spróbuj gdzieś z takiego postrzelać. Z moich preferencji: gdybym nie był teraz pod kreską, kupił bym Canika Tp9 sfx, bo mi się podoba i dobrze z niego sprzęgła, ale to.moja
@ZaQ_1: Ponieważ czarny proch generuje relatywnie małe ciśnienie i prędkość pocisku. Żeby zapewnić odpowiednią energię, pocisk musiał być ciężki, a więc mieć odpowiednia objętość - uzyskaną przez średnicę przewodu lufy Poza tym małe kalibry w CP szybciej zatkały by się nagarem ze spalania CP
mirki, planuje wykonać budżetowe lamelki na ścianę - tylko zamiast korzystać z gotowych ścianek z leroya myślałem żeby zrobić je z jakiejś grubej płyty meblowej pociętej na paski 3-4cm.
Lamelki będą malowane na czarny kolor w całości. Kantówki wychodzą teź troche drogo dlatego chciałbym Was zapytać jaki rodzaj płyty mógłby je zamienić? Do wyboru są mdf, osb, wiórowe, sklejka, hdf i jeszcze pewnie jakieś inne. Myślałem o grubości 22+mm. Każdą płytę można
@Airon1337: ulewa mi się jak znów muszę takie lamele produkować - ani to ładne, ani praktyczne w utrzymaniu. Jeśli już chcesz robić lakierowane to tylko MDF...tylko laminowany. Ale musisz to ładnie pociąć żeby krawędź się nie wyszczerbiła, zapodkładowć przynajmniej krawędzie i dopiero lakier. W warunkach domowych niewarte zachodu. PS: nie mam pojęcia ile to w marketach kosztuje
Ostatnio strzelałem z PDP i Canika METE SFX. PDP ostro mnie zawiódł - dopasowanie dłoni to indywidualna sprawa, ale jeśli chodzi o ten niby super spust...to moja P10C ma lepszy. Za to Canik mnie pozytywnie zaskoczył - pasuje mi bardzo chwyt, a spust świetny, mimo że dosyć głęboko trzeba wciskać. Rozważ też CZ75/jakiegoś klona
@Zerp: To moje subiektywne odczucie. Nie uważam się za super eksperta. W CZ mam założony język z regulacją. Owszem spust jest twardszy niż w PDP, ale krótszy i bardziej wyczuwalny - kiedy ma przełamanie. W PDP miałem wrażenie jakby droga spustu miała kilometr, a praca na tej drodze była nierównomierna - opór wzrastał i malał. Przełamanie było niewyczuwalne. Ogólnie miałem wrażenie jakbym dętkę rozciągał. Dodatkowo egzemplarz, który miałem w ręku