Idę ostatnio na pieszo, gość miał dostawę 🚚, na pace stoi ogromna lodówka, stanął na chodniku w miejscu gdzie nie można, zostawił miejsce na przejście na chodniku. Zrobiło mi się go trochę żal nawet, że będzie sam dymał z tą ogromną lodówką. Miejsce było słabe, wejście do klatki tak do d--y wypadało, gdyby chciał szukać gdzieś dalej parkingu to by dymał z tą lodówką kawał drogi. I co? Ludzie przechodzili obok, ja

Vanderwill


