
V3ntu
Chciałem z dziewczyną wynająć mieszkanie. Znaleźliśmy idealne, pośrednik był dość tajemniczy i nawet nie mówił jak właściciel ma na imię. Właściciel nie odbiera, kontaktuje się tylko poprzez sms'y. Powiedział, że chce nas lepiej poznać i mamy przejechać połowe Polski żeby z nim zamienić kilka słówek. Spotkanie ma być o 22 w środę na jakimś zadupiu. Wziąłem wolne w pracy, biorę różową pod pachę i jadę. Najwyżej wezmę nóż bo to jakieś podejrzane




















