zbyt dziwny na zwykłe dziewczyny i zbyt nudny na alternatywki. a tak naprawdę to za brzydki, za nudny, za biedny i outystyczny na wszystko i wszystkich. do końca życia pozostaje masturbacja, chodzenie po lasach i szukanie cope'u jak czytanie książek o średniowiecznej Francji. dobrze by było jakby to życie się ułożyło bez całkowitego wyrzeczenia swojej osobowości, desperackiego rozwoju i zmiany wszystkiego, zakładania masek i udowadniania, by się dopasować do innych kosztem psychicznego

Gontyn-











