Mocno zarośnięta, zabytkowa kaplica w stylu neogotyckim położona w kompleksie pałacowo- parkowym niedaleko Krapkowic, woj. opolskie. Znaleziona zupełnie przypadkowo podczas wycieczki do zamku w Mosznej. Wybudowana została w 1882 roku dla członków rodziny Seherr-Thoss, usytuowana została na sztucznie usypanym niewielkim wzniesieniu. Najprawdopodobniej w środku kaplicy znajduje się sześć nisz grobowych, w których pochowane zostały cztery osoby. W 1945 r. dokonano w obiekcie zbezczeszczenia zwłok, przez żołnierzy armii sowieckiej. Pełna fotorelacja tradycyjnie na
@v1lk: @beconase: akurat prawda. Chłopak mieszka w okolicy Lublińca, matka dyrektorka w szkole. Mieszkają 3 domy dalej od mojego ziomka, który sytuację widział
@szczesliwa_patelnia: kiedyś w Wiśle topił się chłopiec. Jeden ze spacerujących go uratował. Następnego dnia przychodzi do niego ojciec chłopca : - Dzień dobry - mówi ojciec dziecka - czy to pan wczoraj uratował chłopca co się topił? - Tak. - Gdzie czapeczka złodzieju!? - wykrzyknął ojciec. Kurtyna
W końcu dostaliśmy wytyczne dotyczące stomatologii - tego jak mamy pracować, jakie zabiegi ograniczać (np. nakazują ograniczyć maksymalnie procedury z ortodoncji, protetyki, większość procedur periodontologicznych - skaling, piaskowanie itd.) i jak się chronić, od Ministerstwa Zdrowia! Wołam osoby, które plusowały mój wcześniejszy wpis dotyczący kompletnego braku reakcji Ministerstwa.
@cruc: Do mnie jeszcze nie, bo czekam na informację od szefowej jak widzi naszą pracę. Ale później jak najbardziej :)
@Jarasznikos: Raczej tak, nie jest to stan nagły, ale dobrze by było dokończyć to leczenie, szczególnie jeśli był problem z dużym stanem zapalnym. Niech najlepiej zadzwoni do tego gabinetu i się zapyta jak oni pracują.
@NickciN: Tak, były absolutnie niezbędne. Choćby z prawnego punktu widzenia.
widuje tutaj co najmniej kilkanaście wpisów dziennie pt "stomatolodzy pozamykali gabinety i maja nas w dupie". Chciałabym tą kwestię wyjaśnić - to nie stomatolodzy mają Was w dupie, tylko Ministerstwo Zdrowia. Parę dni temu dostaliśmy jedynie mgliste zalecenie, że możemy pozamykać gabinety i przyjmować tylko sytuacje nagłe. Poza POZ i szpitalami Ministerstwo nie planuje zaopatrzać placówek medycznych w sprzęt ochrony osobistej, mają sobie radzić same.
Ja chciałem tylko dodać, że jesteśmy najbardziej eksponowaną grupą zawodową, a w sprawie zakupu sprzętu ochronnego zostaliśmy zrównani z szarym człowiekiem z ulicy. Od tygodnia trwają apele środowiska stomatologicznego o utworzenie ośrodków dla pacjentów z bólem, lekarze dentyści deklarują, że na ochotnika pracowaliby w takich miejscach po odizolowaniu się od rodziny, mając pełną świadomość tego, że prawdopodobnie zachorują. Warunkiem byłoby zapewnienie bezpieczeństwa pacjentom, ponieważ podczas pracy tworzymy aerozol, który
W dobie obecnego kryzysu postanowiłem sobie dorobić jako diler domowej roboty makaronu. Tu wersja z bazylią i ziołami prowansalskimi. I wiecie co? To w ciul proste jest ( ͡°͜ʖ͡°)
Nie pojmuję naprawdę skąd ten pomysł, żeby robić zapasy z makaronu. Przecież to dość śmieciowe jedzenie. W zasadzie czysta skrobia. Sto razy lepsze są płatki owsiane i kosztują kilka złotych za kilogram. Podobnie mleko w kartonie może być świetnym źródłem witaminy B12 czy białka, a nawet witaminy D.
Polska - 10.03.2020 (g. 20.44) - 22 chorych (+5) 1x woj. mazowieckie, 3x woj. śląskie, 1x woj. lubelskie - 1 stan ciężki (-1) - 4 stan bardzo ciężki (+2) - 0 zgonów - 0 wyzdrowiało
#fotografia Mój rekord w długości czasu naświetlania jednego zdjęcia to 3 lata i 9 miesięcy. Zdjęcie wykonałem nakrętką od wódki... :) Zdjęcie które teraz widzicie jest pod względem długości naświetlania na drugim miejscu. Legnica centrum. Czas naświetlania - 3 lata i 92 dni. Aparat rurka kanalizacyjna. Czyli prosta konstrukcja w stylu camera obscura. Rurka o średnicy 50mm a w środku papier fotograficzny. "Obraz" wpadał przez otworek o średnicy 0,16mm.
Dane sa zagregowane rocznikowo na podstawie tabelki na Wikipedii
Najwieksze pozary pod wzgledem powierzchni mialy miejsce latem 1974/1975 i byly okolo 16-17 krotnie wieksze od obecnych (zalezy jak liczyc), ale jak widac na trzecim zdjeciu i w tabelce na Wikipedii nie spowodowaly one zadnych (oficjalnie) zniszczen gospodarstw domowych oraz smierci ludzi. Mozna w ten sposob postawic hipoteze, ze dotknely one glownie INTERIORU Australii, a co za tym idzie musialy byly wywolac NAJWIEKSZE SZKODY ZWIERZETOM
Zauważmy jednak, że dane dotyczą całych sezonów pożarowych, które zwykle zaczynają się w listopadzie i kończą w marcu. Aktualny sezon jeszcze się nie skończył a jest na dobrej drodze aby dobić do tu już wymienionych. Inny problem to odmienny region - obecne pożary dotyczą często rejonów, w których wcześniej się nie zdarzały. Na południu kraju płonęły nawet lasy deszczowe, w których pożarów nie było nigdy, ciężko więc porównywać straty bioróżnorodności.
@markaina: Też mógłbym po EDiRze wrócić do Polski i zarabiać porównywalnie co tutaj - ale po tym, jak widziałem w Polsce maraton opisywania 270 rtg i 10 CT w nieco ponad cztery godziny bo "w drugim szpitalu mam do zrobienia 25 usg i sie nie wyrobie przed dyżurem", stwierdziłem, że normalności nie da się wycenić. ;)
Można robić medycynę, i można robić polską bylejakość.
Pełna fotorelacja tradycyjnie na
źródło: comment_1585768683h0CTcxmM0mpKuV6IYLfPH7.jpg
Pobierzźródło: comment_1585769150iFQQmjZNsQvX3Llo1mMXp9.jpg
Pobierzźródło: comment_1585809513TFx1xf46rQC6Ikg0ZK19D8.jpg
Pobierz