A propos dzisiejszych dyskusji na wykopie o unii europejskiej, powiedzcie mi jak to jest, że na wybory prezydenta idzie 3/4 kraju i wszyscy dyskutują o imigrantach, zielonym ładzie itd. Podczas gdy prezydent dużego wpływu na to nie ma. Może zablokować ustawę (i to nie zawsze), ale nic poza tym.
Natomiast jak są wybory do europarlamentu w którym te wszystkie decyzje zapadają, to na wybory nie idzie prawie nikt, a wygrywają największe polityczne
@dzieju41: chodzi o ludzi powiązanych z aferami którzy, jak tylko jest okazja to uciekają do europarlamentu, żeby przeczekać aż szum medialny przycichnie. Dzięki temu że mało ludzi głosuje to jest im łatwiej się dostać. I tak to oni potem decydują czy mamy przyjmować imigrantów czy nie.
@Xvenowski: imo to jest zupełnie inna sytuacja. Mając tyle pieniędzy ze wystarczy Ci do końca życia możesz dużo: podróżować po świecie i prowadzić kanał podróżniczy na yt, otworzyć biznes bez stresu i nawet do niego dokładać, zaangażować się w fundację itp. To wszystko daje Ci jakąś motywację do życia i kontaktu z innymi ludźmi. W pewnym sensie jest to praca do wykonania, chociaż nie kojarzy się z kołchozem.
zaproponowałem matce ciasteczka bo myślałem że jak zawsze weźmie dwa a ona wzięła dwie garście ogromne bo smaczne moje ciasteczka korzenne firmy tago Tadeusz Gołębiewski zrabowane brutalnie
@Turin89: zakładając że ta historia się wydarzyła na prawdę. Licealiści dostali zadanie przedstawić kandydata na prezydenta. Dziewczyna pisze do stanowskiego żeby przyjechał i sam się przedstawił. Bez sensu.
Przed sądem w trybie przyspieszonym stanął 33-latek, który kierował autem posiadając 11 sądowych zakazów prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Mężczyzna odpowie również za kierowanie pojazdem będąc w stanie po użyciu alkoholu.
Administracja Donald Trumpa chce cofnąć tymczasowy status prawny dla setek tysięcy Ukraińców, którzy uciekli do USA przed wojną z Rosją. Nowe przepisy miałyby wejść w życie w kwietniu.
@zimowyporanek wywnioskowałem to po tym, że wymyślasz sposoby jak wysłać na front ludzi którym grozi deportacja z USA. Ludzi których wyjechali z kraju właśnie dlatego że nie chcą zginąć na froncie, albo w bombardowaniu obiektów cywilnych. Czyli jak przyjdzie wojna w Polsce to rozumiem że sam dasz przykład i wyruszysz na front.
@qdlatypl jeżeli sytuacja geopolityczna będzie grozić wojna w Polsce to mam zamiar wyjechać za granicę na miesiące przed
@zimowyporanek: kobiety na front, żeby szyły mundury, a jeszcze wyżej napisałeś żeby je wliczać do potencjalnych żołnierzy. Jak inaczej mam to rozumieć?
Mentalność pisowca. Wybrana władza może robić wszystko, bo ludzie na nią głosowali. No chyba że moje poglądy są inne niż obecnej władzy to wtedy jest zamach stanu.
@jonasz68: w Polsce też są takie przypadki, ccc ma siedzibę w Polkowicach, a dino w Krotoszynie. Po prostu właściciele z tych miast pochodza. Różnica jest taka że zachodnie firmy rozrosły się do globalnych koncernów, a nasze jak widać nie.
Napięcia między Waszyngtonem a Brukselą osiągnęły krytyczny poziom po decyzji Trumpa o 25-procentowych taryfach na stal i aluminium, które wejdą w życie 12 marca. USA zapowiedziały także dodatkowe cła na samochody, farmaceutyki i półprzewodniki, co spotkało się z ostrą reakcją Unii Europejskiej....
@pragmatyczny_romantyk: nie wiem jaki procent przychodów big techow stanowi Europa, ale domyślam się że spory. Strata tak dużych przychodów z dnia na dzień moze być sporym problemem dla spółki. Wątpię żeby byli w stanie zagrozić całkowitym wyłączeniem.
Ogólnie komunistów strzelać prądem ale przyznaję, że przynajmniej mieli mądrych ludzi od urbanistyki i szeropojętego planowania.
Celowo budowali zakłady pracy na zadupiach aby ludzie z okolicznych zadupi mieli pracę. Tworzyli nierentowne połączenia komunikacyjne aby dowozić robotników i uczniów. PGRy, cementownie, zakłady tekstylne.
Jak budowali nowe osiedla to od razu kompleksowo przedszkole i szkoła obok, przystanek PKS, przychodnia, sklepy na granicy osiedla. Jak już robili drogę w mieście to szeroką, z zapasem. Ciul z tym,
@SzubiDubiDu: za PRL nic nie było rentowne, w dzisiejszym znaczeniu. Wtedy liczyła się tylko wielkość produkcji, bo na to zwracali uwagę partyjni dygnitarze. Nikt nigdy nie liczył ile kosztuje wyprodukowanie jednej sztuki, nikt się nie zastanawiał nad ceną sprzedaży albo marża. Koszty pokrywało państwo, nie fabryka, więc nikt nie miał motywacji żeby te koszty były niższe niż przychody. Cały system działał tak do momentu, aż państwo nie było w stanie
#harrypotter