Oj, Sony Ericsson K850i… kiedyś to był telefon z przyszłości. Pamiętam, jak zobaczyłem go pierwszy raz w katalogu z Media Markt - te przyciski dotykowe pod ekranem, niebieskie/zielone podświetlenie, aparat 5 megapikseli z ksenonową (!) lampą błyskową...
To był wtedy kombajn totalny. Aparat jak w cyfrówce, odtwarzacz mp3, TrackID, przeglądarka internetowa która faktycznie działała, radio, slot na kartę pamięci, własny system operacyjny (bo to przecież był już prawie smartfon!), zaczątek multitaskingu, wszystko w
To był wtedy kombajn totalny. Aparat jak w cyfrówce, odtwarzacz mp3, TrackID, przeglądarka internetowa która faktycznie działała, radio, slot na kartę pamięci, własny system operacyjny (bo to przecież był już prawie smartfon!), zaczątek multitaskingu, wszystko w






















Far Cry 5 to taka przeciętna strzelanka - grało się w sumie spoko, ale nic szczególnego. Ot, solidna rozwałka na kilka wieczorów, bez większego efektu „wow”. Jedyny prawdziwy plus to soundtrack - naprawdę dobrze dobrany, klimatyczny, czasem aż lepszy niż sama gra.
Chociaż poruszanie się po tych górach bywało niekiedy cholernie męczące, bo ciężko było się zorientować gdzie są np posterunki. A! Sceny przejmowania posterunków były strasznie kiczowate, i