10 lat temu skończyło się Banshee. Trudno uwierzyć, że to już tyle czasu.
Serial, który nie brał jeńców. Brutalny, bezczelny, czasem absurdalny, a jednocześnie zaskakująco szczery emocjonalnie. Historia gościa bez imienia, który ukradł cudze życie, miasteczko pełne złoli i postacie, które bardziej bolało to, co miały w środku, niż to, co dostawały po twarzy. A dostawały często. I ruchały się często.
Banshee miało wszystko, co kocham w dobrych serialach. Ryzyko, konsekwencje, brud, napięcie i
Serial, który nie brał jeńców. Brutalny, bezczelny, czasem absurdalny, a jednocześnie zaskakująco szczery emocjonalnie. Historia gościa bez imienia, który ukradł cudze życie, miasteczko pełne złoli i postacie, które bardziej bolało to, co miały w środku, niż to, co dostawały po twarzy. A dostawały często. I ruchały się często.
Banshee miało wszystko, co kocham w dobrych serialach. Ryzyko, konsekwencje, brud, napięcie i























Jak ktoś zostawia w nocy pijaną osobę bez
źródło: obraz
Pobierz