- Dzien dobry Mistrzu! Jak sie spalo? - trajkotał droid śniadaniowy - Co mistrz życzy sobie na śniadanie?
Tak... Mistrz Stah Schek przypomniał sobie pierwsze dni w akademii. Młody zagubiony rolnik z pasa, po raz pierwszy spotkał się wtedy z taka ilością technologii. Gdy pierwszy raz w messie zobaczył droida śniadaniowego to zbaraniał. Widząc jego panikę z pomocą przyszedł mu kolega. Mistrz Crunchy (wtedy jeszcze młody padawan). - U nas najczęściej je
- Gdanio
- Yokaii
- konto usunięte
- Ex2light
- Kroomka
- +13 innych
















"Jestem ocalałym bankierem z Ozzilionu, udało mi się uratować moja fortune i chce ja przeznaczyć na pomoc innym. Podaj kwotę którą chciałbyś dostać i numer ubezpieczenia".
Cholera, tak kasa przechodzi kolo nosa. Mistrz Stah Schek zastanawiał się chwile czy nie poprosić znów Colla @Akumulat o pomoc (wczoraj pokazywał mu gdzie się sprawdzało te numery),
Mistrz Aqumulus przeglądał swoją pocztę. Kilka raportów automatycznych od droidów z hangaru. Parę DW w sprawach akademii, nic co by go bezpośrednio dotyczyło. Nagle komunikator zawibrował. "To znowu mistrz Stah Schek?". W rzeczy samej to był on. Coll odebrał.
-Mistrzu Aqumulusie! Co robimy z tymi włochatymi bestiami?
-Eee...
-To nagranie, które zostało przejęte od najemników. Przesłałem je do ciebie!
-Jeszcze to analizuję... eee... a co na to reszta rady?
-Nikt