Główna idea polega na tym, że kobiety są sprzedawcami, a mężczyźni kupującymi. Wynika to z licznych dowodów na to, że "wszędzie seks jest rozumiany jako coś, co kobiety mają, a mężczyźni chcą". Jedną z głównych psychologicznych podstaw jest prawdopodobnie niedopasowanie w zakresie pożądania seksualnego: ogólnie rzecz biorąc, mężczyźni pragną seksu częściej niż kobiety, w tym pragną go rozpocząć na wcześniejszym etapie zalotów i mają niższe standardy dotyczące znalezienia kogoś akceptowalnego jako partnera seksualnego. Baumeister, Catanese i Vohs porównali mężczyzn i kobiety pod względem kilkunastu różnych wskaźników pożądania seksualnego, w tym pożądanej częstotliwości uprawiania seksu, pożądanej liczby partnerów, częstotliwości spontanicznego podniecenia, myśli o seksie, pozytywnego postrzegania genitaliów, fantazji seksualnych, gotowości do poświęceń i ryzyka dla seksu, masturbacji i samooceny pożądania. We wszystkich pomiarach dowody wskazywały, że mężczyźni bardziej pragną seksu niż kobiety.
Ponieważ mężczyzna zazwyczaj pragnie seksu bardziej niż kobieta, ma ona przewagę władzy. Zgodnie z "zasadą najmniejszego zainteresowania" osoba, która mniej czegoś pragnie, ma większą kontrolę i może domagać się od drugiej (bardziej pożądającej) osoby, żeby osłodziła umowę, oferując dodatkowe zachęty lub ustępstwa. Dlatego teoria ekonomii seksualnej wychodzi z założenia, że kobieca seksualność ma wartość rynkową, a męska nie.
W pierwszej połowie tego stulecia przyspieszająca rewolucja przemysłowa napotkała absolutne ograniczenie - nie w postępie technologicznym jako takim, ale w niezbędnym czynniku bezpieczeństwa. Ten czynnik bezpieczeństwa, który pozwolił rewolucji przemysłowej toczyć się od połowy XVIII do początku XX wieku, był zasadniczo kwestią geograficznego i politycznego Lebensraumu: coraz szerszy geograficzny aspekt działań technologicznych w połączeniu z coraz szerszą polityczną integracją świata. W tych coraz szerszych ramach można było zmieścić poważne napięcia wywołane przez postęp technologiczny.
Teraz ten mechanizm bezpieczeństwa zostaje gwałtownie osłabiony; dosłownie i w przenośni, kończy się nam miejsce. Wreszcie zaczynamy odczuwać w sposób krytyczny skutki ograniczonej, rzeczywistej wielkości Ziemi. Kryzys nie jest wynikiem przypadkowych zdarzeń czy ludzkich błędów. Jest on nieodłącznie związany z relacją technologii do geografii z jednej strony i do organizacji politycznej z drugiej.
Stworzyłem... no dobra, kazałem GPT-4 przetłumaczyć groźby Miedwiediewa o znuke'owaniu Hagi na format copypasty Navy Seals. Kilka wersji niżej, to jest piękne po prostu.
Spoko przykład możliwości GPT-4. Wszystko po angielsku oryginalnie, przetłumaczone Deeplem. Italics=moje zapytania, quote - odpowiedzi GPT. Z oczywistych względów fragmenty są po angielsku - poniżej tłumaczenie, boldem.
Wyjaśnij fabułę "Dnia Świra" w zdaniu, w którym każde słowo musi zaczynać się na kolejną literę alfabetu od A do Z, bez powtarzania jakichkolwiek liter.
W ramach testowania GPT-4, nakarmiłem bota Tezami Ozajaszowymi (po polsku), i kazałem napisać wierszyk o tym (po angielsku, bo po polsku rymowanie kiepsko działa).
Pierwotna wersja była dość średnia, ale po długich dyskusjach z botem (się jakoś nie mogłem oderwać), powstało takie coś:
Laboratoria AGI bawią się tym, jak mówią "AGI": większość ludzi słyszy "hiper-zaawansowany chatbot", a laboratorium ma na myśli coś pokroju boskiego pożeracza galaktyk.
Laboratoria mówią, że ich zdaniem prawdopodobieństwo, że coś pójdzie źle wynosi 5%, a przez to mają na myśli "100% szansy, że ktoś zbuduje boga i 95%, że pójdzie dobrze"; a większość ludzi myśli, że to musi oznaczać, że jest tylko 5% szansy, że możliwe jest zbudowanie boga.
Nie spekulując tutaj, jak bardzo jest to prawdopodobne, załóżmy, że GPT-4 (lub jakiś inny LLM lub AI) przyspieszy, usprawni albo udoskonali całkiem sporo aspektów pracy. Co się wtedy stanie?
@Sinity: Każdy kto celowo będzie ograniczał wydajność utrzymywaniem na siłę bullshit jobs i bezsensownych czynności wystawi się konkurencji na odstrzał. W skali państw, przedsiębiorstw dużych i małych, pojedynczych ludzi.
Przykład z uczniami uchylającymi się od pracy domowej można bardzo łatwo odwrócić. Bo praca domowa sama w sobie jest reliktem niewydajnej szkoły w której czasu nauczyciela brakuje dla każdego ucznia. Gdyby tylko pomnożyć czas nauczyciela, np. takiego nauczyciela który będzie cierpliwie słuchał każdego ucznia i na przykład byłby botem... A rola ludzkiego nauczyciela sprowadzałaby się do nadzorcy i moderatora tego bota, czasem bezpośrednio wkraczającego do akcji?
Wtedy w samej tylko edukacji nastąpi skokowy wzrost wydajności bo każde dziecko będzie miało dostęp do osobistego asystenta edukacyjnego który będzie cierpliwy dla najmniej rokującego ucznia. To samo w medycynie gdy wydajność jednego lekarza zostanie pomnożona. Nawet jeśli AI będzie za niego wypełniać durną papierologię do NFZ, nie mówiąc o wspomaganiu przy diagnozie, pilnowaniu długoterminowym pacjentów i zbieraniu informacji od nich. To wielomiliardowy rynek i nie da się
Fragment wywiadu z CTO Microsoftu i CEO OpenAI o integracji BIng z modelami językowymi OpenAI.
BT = Ben Thompson, osoba przeprowadzająca wywiad; SA = Sam Altman (OpenAI); KS = Kevin Scott (MS)
BT: Kevin, w zasadzie to chcę jeszcze wrócić do tematu, powiedziałeś, że model biznesowy oparty na reklamach będzie miał sens, co jest dość interesujące. Nowy Bing ma zintegrowany interfejs z reklamami, ale to, co rzuciło mi się w oczy podczas oglądania pokazów demonstracyjnych, to fakt, że wszyscy, prawie wszyscy, od razu przełączają się na interfejs czatu, ponieważ wydaje się on bardziej atrakcyjny. Jednak to naprawdę zabija dynamikę "użytkownik wybiera zwycięzcę aukcji", która jest siłą napędową monetyzacji wyszukiwarki. Satya w innym wywiadzie powiedział coś w stylu: "Cóż, może będą inne modele biznesowe". Czy będą to subskrypcje? Czy okaże się, że te modele niekoniecznie sprawiają, że wyszukiwarka staje się bardziej rentowna, a wręcz niszczą wartość - co jest dla ciebie dobre, bo masz tylko 4% udziału w rynku, natomiast dla kogoś, kto jest bardziej dominujący w tej przestrzeni, może to nie być takie świetne?
@Sinity: W sumie obrazek nie jest daleki od prawdy ( ͡°͜ʖ͡°) Co spowodowało dziury w samolocie? - Wystrzelone pociski. Kto wystrzelił pociski? - Najprawdopodobniej albo inny chłop w myśliwcu, albo chłop operujący działko plot. W więc winny jest patriarchat ( ͡°( ͡°͜ʖ( ͡°͜ʖ͡°)ʖ͡
Well shit. Jak to rzeczywiście się #!$%@? to niezła schiza w tym naszym śmiesznym społeczeństwie będzie xD Wszyscy będą mieć wyj**ane i RIP.
Już myślałem że autor wspaniałego fanfica Erogamer rzeczywiście przyszłość przewidział, ale jednak o rok się jebnął xD
Covid-19. Flu-22. Covid-23. I still believe the first pandemic was natural, that seemed reasonable then and it still seems reasonable now, but I keep wondering, if somebody is releasing resistant pathogens on
Ktoś (hmm) wygrzebał maila, którego ten wysłał ~26 lat temu, xD.
Zawsze lubiłem bezkompromisowo obiektywny sposób myślenia i mówienia; im bardziej kontrintuicyjne i odrażające jest jakieś sformułowanie, tym bardziej do mnie przemawia, pod warunkiem, że jest logicznie poprawne.
Po latach codziennej nieobecności współzałożyciel Google, Sergey Brin złożył wniosek o dostęp do kodu związanego z firmowym chatbotem języka naturalnego, LaMDA.*
Wniosek był związany z LaMDA, chatbotem Google'a -- projektem, który początkowo został ogłoszony w 2021 roku, ale który ostatnio przykuł większą uwagę, ponieważ Google chce odeprzeć konkurencyjne OpenAI, które wypuściło popularnego bota ChatGPT w listopadzie. Brin złożył "CL", skrót od "changelist", aby uzyskać wgląd do danych trenujących LaMDA.
To była zmiana dwóch linii w pliku konfiguracyjnym, aby dodać jego nazwę użytkownika do kodu. Kilkudziesięciu inżynierów dało temu żądaniu aprobatę LGTM, skrót od "dla mnie wygląda dobrze". Niektóre z zatwierdzeń pochodziły od pracowników spoza tego zespołu, najwyraźniej po prostu chętnych, aby móc powiedzieć, że wydali aprobatę dla kodu współzałożyciela firmy.
Posunięcie to było małą zmianą techniczną, ale podkreśla, jak poważnie firma traktuje zagrożenie ze strony OpenAI i innych konkurentów. Brin i współzałożyciel Larry Page byli w dużej mierze nieobecni w firmie od 2019 roku, kiedy to Page przekazał stery Sundarowi Pichaiowi, aby został dyrektorem generalnym firmy macierzystej Google - Alphabet. Ale Pichai niedawno wezwał założycieli firmy do przeglądu strategii AI firmy i pomocy w opracowaniu reakcji na ChatGPT, według New York Times. Majsterkowanie Brina podkreśla poziom zaangażowania
Badania szacujące historyczne wskaźniki EPP w populacjach ludzkich. Zaobserwowane niskie wskaźniki EPP podważają koncepcję, że kobiety rutynowo "rozglądają się w poszukiwaniu dobrych genów". Pomimo tego że zdradliwość kobiet jest powszechna, występując u około 5-27% osób poniżej 30 roku życia.