@suqmadiq2ama i gdy po jakimś dłuższym czasie beznadziejnych małych zleceń pojawiają się duże dzięki którym nie trzeba się martwić o opłaty przez parę grubych miesięcy ( ͡º͜ʖ͡º)
Ew. Wygrana sądowa z podwykonawcą właśnie o hajs xD
Ten serial to absolutny sztos. Niesamowity. Dawno nie oglądałem czegoś tak dobrego Jestem pewny, że gdyby leciał na jakimś #netflix czy choćby na #hbogo a nie na #appletv to byłby na niego taki hype jak pół roku temu na Squid Game Srogo polecam każdemu.
@Naproksen no więc serial pokazuje życie z rozdzieleniem czyli umysł wchodzi do pracy i nie pamięta nic o życiu prywatnym, wychodzi z niej i zapomina o pracy. Pokazuje także problemy z tym związane. Więcej nie zdradzę bo serial jest warty obejrzenia.
@rales: Już mam wykupione netflix, prime, hbogo i niestety nie kupię już nic więcej bo ile można. Tak długo jak się nie dogadają ze sobą to nie wiem w jaki legalny sposób to rozwiązać by sprawdzić ciekawsze pozycje od każdej z firm.
#muzyka #polskamuzyka #nostalgia Kayah&Bregovic jedna z najlepszych płyt w historii polskiej muzyki rozrywkowej, kilka genialnie zaaranżowanych utworów. Kiedy wychodziła nie było mnie na nią stać, ale teraz chyba sobie nie odmówię i kupię 23 lata!!! po premierze. Nową. W folii.
@giorgioborgio: Bregovic o----l te same kawałki w połowie europejskich krajów xD
Patent był niezwykle prosty: Bregović nagrywał te same piosenki w różnych krajach, w duetach z lokalnymi gwiazdami. W ten sposób sprzedał kilka milionów płyt. W Polsce zdecydował się na współpracę z Kayah, w Grecji wydał płytę z Georgem Dalarasem, a w Izraelu – z Ofrą Hazą. „Ausencię” zaśpiewała Cesaria Evora, najwybitniejsza pieśniarka Wysp Zielonego Przylądka.
@szpongiel: Słowniki języka polskiego podają, że solenizant to „osoba obchodząca w danym dniu imieniny lub urodziny”. Można też powiedzieć „jubilat” („osoba obchodząca swój jubileusz”). Natomiast o kimś, kto obchodzi imieniny, powiemy tylko „solenizant”, a nie „jubilat”.
@zielonedrzewko: jeśli nic się nie zmieniło, to nie jest picka tylko herbatnik z papryką, tylko taki suchy. Z tyłu są nawet takie dziurki jak w herbatnikach
Nie no, nie upadłem jeszcze na łeb i mam resztki rigczu... Ale pomysł na tytuł jazdy ponieważ gdzieś na wertepach w lesie wypadł mi powerbank (pewnie położyłem rower na sikpauzie), który miał tę zaletę, że kupiłem go miesiąc temu. Zgubiłem też gdzieś tylną lampkę, więc wieczorem był problem. Skończyło się na zostaniu hieną cmentarną. Zabrałem czerwony migający znicz i sznurkami przymocowałem do Apidury.
@bertexon: heh, jak zobaczysz trasę i gdzie złapała mnie noc, to widzisz, że jechałem prosto na pociąg. Więc tak, ogarnąłem powrót do domu i raczej nie pójdę za ten znicz do piekła.
źródło: comment_1652655748xXzvwcsHvPiIEnqei38YdT.jpg
Pobierz