Jak w dzisiejszych realiach podejść do piramidy testów? Klasyczny model zaklada znaczną przewagę testow jednostkowych nad intergacyjnymi i e2e głównie z powodu szybkości, niskich kosztów, nie potrzebujemy środowiska jak DB, bo polegamy na mockach, ale czy w dzisiejszym świecie to nadal ma sens skoro mamy znacznie wyższa moc obliczeniową, testy rownolegle i chmure? Czy większy nacisk na testy intergacyjne (czyli w sumie bliższe realnemu działaniu systemu) ma sens z tego powodu? Co
kamikadze97















