Zauważyłem że prawiczek czym starszy tym wiekszy progres z babami robi. Pierwsza co kojarze to była ta musze wygrać w życie chyba ze 100kg ważyła- tragedia Druga zesrał już sporo lżejsza na oko około 80kg , ale też jeszcze segment wielorybi Teraz ta nutshel już normalna się wydaje pewnie BMI w normie. Następna to jakaś modelka będzie xD Wyćwiczył się na potworach i teraz modelki będą. #przegryw
Jak jesteś facetem i zachorujesz na depresję albo dostaniesz fobii społecznej to już po tobie.
Kiedy przez chorobę przestajesz wychodzić z domu i tracisz znajomych to zostajesz sam jak palec. Nikt nie pomoże ci się podnieść. Nikt nawet nie splunie w twoim kierunku. Zostajesz tym odizolowanym dziwakiem. Jeszcze gorsze jest to, kiedy miałeś potencjał na normalne życie a teraz nie ma na to szans.
najpierw w domu slyszysz od starego po pijaku "dzieci i ryby nie maja glosu" a kilkanascie lat pozniej: - czemu jestes taki cichy - odzywaj sie cos - kiedy dziewczyne nam przedstawisz niepotrzebnie taki niesmialy jestes - czemu tak ludzi sie boisz, ludzie to nie potwory - czemu unikasz wesel, przeciez to nasza rodzina
Miałem już jakieś zrywy żeby się naprawić i miło wspominam ten okres. Pójście do psychiatry, leki które chwilę podziałały, terapia (choć teraz bym tam w życiu nie poszedł), nowy fryzjer (barber xd) i lepsza fryzura, zegarek i nowe ciuchy, siłownia. Dlaczego miło wspominam? Bo miałem nadzieje. Robiłem to czując jakąś iskrę, widząc w oddali maleńkie, ale jednak światełko w tunelu. Czułem, że to dobry moment żeby o siebie zawalczyć i mieć fajne
@Bachus246: posiadanie fajnej normalnej dziewczyny (pamiętam to uczucie jak mocno wierzyłem że jestem w stanie jakąs zdobyć), posiadanie znajomych i jakieś wypady raz na jakiś czas gdzieś, nawet głupie pokopanie piłki na orliku, świadomość że można do kogoś napisać, zadzwonić i to samo w drugą stronę, że ktoś do ciebie napisze, zadzwoni
Tymczasem ani baby, ani znajomych. Tylko i wyłącznie wegetacja. I tak się ciągnie już prawie 10 lat.
Aha, zamiast popracować nad charakterem i robić wartościowe rzeczy tak, aby stać się fajnym, ciekawym człowiekiem, to kupujesz sobie krindżowy zegarek i ludzie mają cię uwielbiać. I to jeszcze pewnie wina wszystkich dookoła, co?
@MojaTorebka: oho, przyszła różowa i od razu odklejka. Czemu mnie to nie dziwi? C--j że gadałem o terapii, chęci lepszej wersji siebie, lekach, siłowni. Było też wychodzenie do ludzi i próby poznawania znajomych choć akurat o
@Schwarzfahrer: ot historia wiekszosci przegrywow, miałeś pecha na loterii genetycznej, nie byłeś zbytnio lubiany w szkole, nie miałeś kontaktów z płcia przeciwnną co za tym idzie nie zdobyłeś podstawowych umiejętności społecznych i tak sie potem toczy karuzela spierd#$::^#
Jako dorosły chłop pewnych rzeczy juz nie nienaprawisz, a gadanie o wszelakich terapiach to tylko cope
@Schwarzfahrer: no w sumie cała dywagacja sprowadza się do tego, że jesteś słabym samcem, słabe geny, słabe środowisko, toteż słaby wygląd i słaba psychika. Jesteś tego świadomy, chociaż dalej zadajesz bezsensowne pytania, na które znasz już odpowiedz. Analizujesz rzeczy, które już dawno przeanalizowałeś. Uprawiasz intelektualizacje, która do niczego nie prowadzi. Jedyne co możesz zrobić to zaakceptować fakt, że jesteś słabym samcem i nic tego nie zmieni. Co dalej? Idz przed
Młodość zasiała wiele traum, ale była wtedy iskra nadziei, która dawała złudę ciepła. Człowiek wierzył, że na tym ugorze uda się czegoś dokonać i rozbije jego kamienisty grunt, a ziemię swego losu „uczyni poddaną”. Perspektywa jeszcze nie straconego czasu dawała cień wiary, bo był to czas nieodkryty.
Ale mi ciśnienie wzrosło. Brat mi pisze czy idę na wesele (zaprosiła mnie siostra dziewczyny brata). Piszę że nie, bo myślałem ze z ciekawości zapytał. Przychodzi matka z roboty - wchodzi mi do pokoju i pyta czy idę na wesele bo Karolina (panna młoda) pisała do niej i pytała czy pójdę. NO K---A MAC. Chodziliśmy do jednej szkoły, mam ja w znajomych to najpierw pisała do brata a potem do matki. Nie
@Mokebe_Testo: To jest naprawdę fascynujące, że one wszystkie są dokładnie takie same pod tym względem, a jednocześnie każda jest przekonana że jest wyjątkowa i inna.
@Mokebe_Testo: Nie no co ty gadasz, wzrost nie ma żadnego znaczenia, nie byłoby problemem jakby miał 1,70 wzrostu( pisze Julka która jest w związku z Chadem 2 metry wzrostu)
To nieznany policji film ukazujący jak Prawiczek się bawi. Był zapaśnikiem, piłkarzem, potem kierowcą w TransBudzie. Teraz jest królem życia. #przegryw
Wiem, że na wykopie panuje nagonka na psy. Maluch którego mam, o czym wielu z Was wie z mojego usuniętego konta obserwatorrr, został adoptowany w Niemczech gdy tam pracowałem. Dowiedziałem się, że Polka która go przywiozła, biła go na oczach sąsiadów, dmuchała mu papierosami w nos. Został jej szybko odebrany dzięki interwencji nieobojętnych krzywdom ludzi. Nie miałem sumienia go nie adoptować. To łagodny mimo wszystko pies, którego pilnuję, sprzątam po nim, nigdy
@oficjalniemartwa: @KukiScotland jesteście wspaniali. Ja nie wiem co mam powiedzieć, brakuje mi słów, łzy lecąm. Może wiecie jak zawołać pulsujących wpis główny, żeby zobaczyli
Pierwsza co kojarze to była ta musze wygrać w życie chyba ze 100kg ważyła- tragedia
Druga zesrał już sporo lżejsza na oko około 80kg , ale też jeszcze segment wielorybi
Teraz ta nutshel już normalna się wydaje pewnie BMI w normie.
Następna to jakaś modelka będzie xD
Wyćwiczył się na potworach i teraz modelki będą.
#przegryw
źródło: 8926944c602749fa9268f68803eabd7f53815be34f7ee8c6a91f52cb475177c0
Pobierz