@NieChadembyc: jak już jesteście w mieszkaniu to siadasz i później dopiero ściągasz buty. Jak dochodzi co do czego to już na leżąco. Jak jakiś związek, to musisz zadbać o to, żeby zawsze przy każdej sytuacji być w butach. A później już po paru latach ślubu ściągasz je, ona wraca do domu a ty mówisz "k---a ale się zdeptalem przez te lata" i wstajesz.
Dla jasności jak beznadziejna moja sytuacja była... Dodam że mam 35 lat, a jakies 2 lata temu ważyłem 115 kilo i piłem dzień w dzień do oporu. Żadna normalna łaska nawet by na mnie nie spojrzała.